hello niedzielnie
znajoma-czytalam na ten temat troszke.I podobno dzieci tak placza jak mama wroci do pracy.W nocy sie budza,nie chca same spac.Nam sie wydaje,ze taki maluszek duzo nie rozumie,a to nie prawda-rozumie wiecej niz nam sie wydaje.Wie,ze mamy nie ma caly dzien i teskni za nia po swojemu.przezywa ta rozlake.
Moze weekendy jakos zorganizujcie tylko dla siebie.
A z tym lozkiem-to cie rozumiem.Ja tez jak maly w nocy sie obudzi to go klade miedzy nas i spi do rana:-)
Ja mimo,ze nie pracuje to tez nie chcialo by mi sie wstawac non stop i albo dawac smoczka albo butelke-moj maly mial jakis kryzys ostatnio i non stop budzil sie w nocy.

takze,nie zadreczaj sie-wyspana mama to pelna energii mama
Lawina-to sie nagotowalas:-)
fajne menu,na pewno zdrowe:-)
ja zup wogole nie robilam-tylko pire.Ale dolewalam wywar warzywny do kazdego miksowanego warzywa.
jajko podaje juz od 1.5 msc.ale nie tak ksiazkowo-tylko co jakis czas.ale raz w tygodniu zawsze jajko sie pojawia u nas.
rybe-podaje,slodkowodna-mam caly zamrazalnik-tata lowi i nam przywiezli.I jak sobie robimy to malemu wtedy daje.Raz tylko jadl lososia.
gluten-tez juz wprowadzilam,ale nie na takiej zasadzie,ze 2 lyzeczki kaszki dziennie.Tylko jak akurat mam cos pod reka-np.robie kanapki i Kasjan dostaje swoja porcje:chleb(bez skorki)w kostke pokrojony z maslem i z jakas wedlina(kupujemy taka bio-bezsmakowa-droga jak cholera,wiec rzadko) lub twarozkiem.
robie tez kaszke z owocami,do obiadu podaje ryz,makaron.
oleje-raz maslo,raz olej z olivy raz rzepakowy-na ogol mieszam z ziemniakami.
u nas wyglada to tak:robie obiad najczesciej w parowarze.nic nie sole.Wtedy dla malego wrzucam kawalek kalafiora,cukinie-zalezy co mam.
i odmrazam kostke miesa.
no i my mamy np.ziemniaki plus marchewka na obiad i maly dostaje ziemniaka,kalafior,marchew plus swoje mieso.
a my swoje-grilowane,czy pieczone.
jak robie zupe-w szybkowarze-to tez nie dodaje przypraw.I wtedy wyciagam malemu warzywa plus mieso zamrozone.
a ostatnio dostal spagetti .Dla nas doprawilam pozniej,a jemu bez przypraw dalam.
zupy u nas to.....ach i ech.Maly sie nie naje-w zyciu!takze jak robie zue to on ma to na 1 danie,a obiad konkretny i tak musi zjesc.
Ja mu nie miksuje-tylko na jego talerzyku klade:np-ziemniaka rozgniecionego,brukselke,kalafior i mieso.
i podaje mu raz to raz tamto
zauwazylam,ze mieso uwielbia-pochlania je jak odkurzacz,z brukselka gorzej:-)
Lawina-serio?Kubus wie co to siusiu,

niezly przeagent z niego:-)
szybko sie rozwija wasz synek
michalka-tak to jest niestety,ale w tym nie ma nic zlego.Ze kazdy wezmie twoja coreczke na kolana,jej nic sie nie stanie:-)
wiem,ze jako matka widzisz to inaczej,ale na pewno mala sie dobrze bawila-patrzac na stol chociazby
choc takie wyrywanie sobie dziecka z rak do rak....to tez bym nie pozwolila
marta to jak bedziesz miala czas to zrob cos maluszkowi i sie wymienimy pomyslami:-)
to wcale duzo czasu nie zajmuje
chlopaki leza u gory przed tv,a ja ide sniadanie jakies wyczarowac:-)
buziaki