Wczoraj w nas Lilianka też się zaksztusiła, jadła chrupka, niby siedzę obok i patrzę ale ... w pewnym momencie słychać chrachanie i mała czerwona się robi to szybko ją odwróciłam i uderzam po pleckach wypluła dwa kawałeczki i pełno sliny i wcale nie duże. Mała jest strasznie zachłanna i dlatego, wieczorem M. jadł toffiti a ona się kręci i stęka do niego, chciał dać jej polizać ale ma dwa ozdobne ząbki więc ciach i kawałka nie ma.
A ząbki myjemy codziennie wieczorem (mamy 2) ale tylko szczoteczką i przegotowaną wodą. Pastę dostałam z elmexa ale jeszcze nie używalismy. Lilianka jest przeszczęśliwa jak tylko zobaczy szczoteczkę do zębów.