reklama

Mamuśki z kaffe marzec 2010

nie nie michałka to bylo tak:
jak bylismy w pl to lusia byla chora pojechalismy na wizyte do znajomej pediatry i dala nam leki. pomogly.

teraz juz w uk lusia byla chorowita, bylysmy u lekarza ale nie dopatrzył sie niczego. myslalam ze przejdzie a tu z Lusią bylo coraz gorzej i rozne takie objawy o ktorych Ci pisalam. moze powinnam byla jeszcze raz pojsc do lekarza? ale zaczelam jej dawac te leki ktore mam z polski, m. in. taki lek "bactrim" jako alternatywa dla antybiotyku, kiedys lusi bardzo pomogł i widze ze teraz tez pomaga, dzis lusia juz calkiem dobrze sie czuje, nawet katar powoli zanika a reszte dziwnych zachowan przypisuje zebom bo widze dolne dziąsła spuchniete na maxa. a wiec na szczescie juz po wszystkim i widze ze ten bactrim super lek. a wiec obeszlo sie bez antybiotyku, zresztą od urodzenia Lusia jeszcze nigdy nie brała antybiotyku na nic. Na szczescie juz lepiej tylko tak wlasnie zastanowilo mnie to co powiedzialas o alergiach u was.

Sto latek dla Xeni!
 
reklama
Jak przechodzi Lusi to ok gorzej jakby poprawy nie było to już lekarz wskazany Z ząbkami u nas też jazdy się zaczęły, jedynki wyszły bezobjawowo ale reszta daje o sobie znać, Kaja źle sypia i w dzień i w nocy, raz jest wesoła a za chwilkę marudek na maksa no i ten ślinotok i paluszki w buzi ehh oby jak najszybciej wyszły
 
Xeniu!!! Sto lat , dużo zdrówka , samych radosnych dni , wielu prawdziwych przyjaciów i moc buziaków od moich chłopaków i od wirtualnej cioci :-)
 

Zdrówka, szczęścia i radości dla Matyldy Marceliny :)


draft_lens10424601module97695251photo_1272397806sesamestreet_1.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry