Monia to już tak jest, jak się coś pieprzy to jedno za drugim:-(
ale pamiętaj "po nie pogodzie jest zawsze pogoda"
będzie wszysko dobrze
MUSI BYĆ!!!
Dzisiaj byliśmy z Damianem w szkole

poszliśmy na 10:00 a ledwo wyrwaliśmy sie stamtąd przed 13-stą niezręcznie się tłumacząc, ze mój mąż ma na 14:00 do pracy:-)
Kobietka pokazała nam całą szkołe, zapoznała nas z wszyskimi polskimi dziećmi (a jest ich trochę)
Pierwsze wrażenie na prawdę dobre:-) a co najśmieszniejsze musieliśmy na siłę wynosić ze szkoły Damina



powiedział, że lubi już tą Panią i chce zostać

teraz się z tego śmieję ale mojemu mężowi nie było do śmiechu jak musił go nieść pod wielką górę

bo jak go puścił to Damian nam wiał w stronę swzkoły
Co do szkoły to mamy juz porównanie z inną bo też ją oglądaliśmy i mogę powiedzieć jedno, że porównując te szkoły to jak "niebo a ziemia"

dobrze,m że trafiliśmy na tą Teresę, bo to ona nam doradziła i pomogła załatwić tą szkołe

Mam nadzieję, ze w poniedziałek Damian tak chętnie pójdzie do szkoły jak dzisiaj usilnie chciał w niej zostać:-)