Kasia nie wiem po co pytasz, masz przecież fajną figurkę

.
Moja dieta polega na liczeniu kalorii i nieprzekraczaniu
1000 (wszystko co jem zapisuję w notesie) Jednak są takie dni że jem 800-900, mniej raczej nie, bo wtedy jestem słaba. Dodatkowo jeźdże na rowerku stacjonarnym minimum 30 min dziennie (codziennie) i ćwiczę. No i ruch przy Karolince też jest ważny

. Spacerki do parku, bieganie za nią, chodzenie do sklepu (mam spory kawałek), sprzątanie

.
W podobny sposób schudłam przed studniówką 20 kg, potem próbowałam to jeszcze stosować ale chyba brakowało mi samozaparcia. Teraz po prostu muszę osiągnąć cel i koniec, udowodnić to sobie i nie tylko sobie, że mogę.
Do końca roku, to bardzo dużo czasu i
musi mi się udać. Mam już pierwsze rezultaty, wchodzę w spodnie, w które już nie wchodziłam i pomału robią się luźne

.
Najlepsze w tej diecie jest to że można jeść prawie wszystko, nawet na coś słodkiego czasami sobie pozwalam (ale oczywiście z umiarem bo lepiej w zamian zjeść coś wartościowego), mam taki mały słowniczek kalorii, kiedyś miałam jeszcze wagę, ale się popsuła. Odmierzam wszystko na "oko", ułatwieniem jest to, że teraz na wielu produktach piszą wartość kaloryczną i wystarczy tylko sobie to odpowiednio przeliczyć.
Ale się rozpisałam
Diabliczko fajnie że zajrzałaś
Karolinna czekamy na fotki ;-).
A ja na 16.15 do pracy

, zajrzę tu po przyjściu

.