Martynka prześliczna.
Mokkate rodziłas może na Raciborskiej?? No i równiez zazdroszczę nienaciętego krocza. Oj, to moje najgorsze wspomnienie z połogu... wszystko robiłam na klęcząco, bo nie mogłam usiąść, ani się schylić... Dobrze, że Ciebie to ominęło. No i musze Ci powiedzieć, że Mateuszek też miał dwa sploty pępowinki wokół szyi, ale tez wszystko było ok.
A teraz relacja z rtg. Dzis byłam na fotce, bo na Brynowie (jak byliśmy w niedziele na pogotowiu weterynaryjnym) po założeniu gipsu nie zrobili rtg i dzis okazało się, że niestety źle założono gips i łapka w ogóle nie została nastawiona. Lekarz był przemiły, założył nowy gips, nastawił łapkę, obmył rankę, wygolił psiurka, zrobił rtg i kostki są dobrze złożone. Jutro do kontroli, czy nie puchnie. Mam nadzieje, że wszystko będzie ok. Dziękuję dziewczyny, że za nas trzymałyście :-* :-* :-*
No i strzeżcie sie lecznicy dla zwierząt w Brynowie. Ile sie niedobrego o niej nasłuchałam w poczekalni u naszego weterynarza!!!!!!!!! Ojojojoj....
No i pod moja nieobecność - no bo najpierw w pracy, a potem z psem - Mateusza kąpała teściowa z moim chłopem, no i śpi mój Anioł. jakos mi tak dziwnie, że ja go nie kąpałam. Chyba zaczynam świrować. czyżby zazdrośc matczyna

???
A ile sie dzis najeżdziłam!!!! Praca w Szopienicach, pies na Giszowcu, a mateusz w Sosnowcu.... Dobrze, że juz w domciu.
Buzaiczki i miłego wieczorku.
A! No i sorki za to, że u mnie czasem nie wyskakują pol. litery, no i te wszystkie ą ę ó ł itd., po prostu jakos nie mam siły klepać w tę klawiaturę, a najpewniej to ona jakos się zacina, albo cuś

....