Witam
Miałam w zaległościach 15 stron do poczytania!!! Ale mi to pól dnia zajęło. Nie nadążę z życzeniami dla naszych solenizantek i solenizantów. Mimo, że nie mam czasu do Was zaglądać, serduchem jestm z Wami i myślę o naszych babyboomowych dzidziach.
Fotki urocze, dzieci nam rozną tak szybko. Patrzę czasem na takie kilkutygodniowe maleństwa i nie mogę uwierzyć, że ja też miałam kiedyś takiego małego robaczka
Co do wagi....uff. Udało mi się ok 3 tyg temu skończyć wreszcie z karmieniem i...niestety waga idzie do góry. Trzymcie sie dziewczyny tego karmienia, bo jak się nie chudnie, to sie przynajmniej nie tyje. A ja z przerażeniem patrzeę na coraz ciaśniejze rzeczy.
Ogłaszam że nareszcie jakieś zęby nam idą. dwie małe igiełki są na dole. A już myślałam że mój syn będzie szczerbaty. No i nieudolne raczkowanie. Jak się zaweźnie to skacze jak żaba i w szybkim tempie przemierza całe łóżko. Straszny sprinter
Wkleję fotki, jak teraz wyglądamy
z cyklu"nic mi się nie chce"
z cyklu"anioł. nie dziecko...jak śpi"
...z mamą.
Ok, lecę przygotowa zupę dla Kordiana, bo bardzo się już dopomina.
Pozdrawiam bardzo mocno.
papa