Pampers ... trochę ciasno w środku było, babka coś opowiadała, ale w tym haosie nie bardzo było słychać o co jej chodzi. podobały nam się szczególnie 2 pierwsze stanowiska (słuchanie, jak w łonie matki i pierwsze "widzenie" świata przez dziecko - cenne wskazówki). Wszystkie Wasze dzieciaczi były śliczniejsze niż na zdjęciach, zresztą tak samo jak ich mamusie
Baśka ... a ja widziałam cię z mężem i mężem izy, nawet myślałam, że też mnie widzisz, ale widocznie patrzyłaś na lody

Ja akurat zajadałam placuszki, a mój mąż leczo. Jak się tobie podobało na papmersie ... wdrapałaś się na fotelik jak mokatka
Karolinna ... mój Jarek przyszedł niebawem po waszym odejściu, ale i tak był z leksza przerażony ilością dzieci ... widzę, że się stresuje swoim przyszłym ojcostwem, mało wie na temat dzieci, ale chce się wszystkiego uczyć i je poznawać, ale nie ma zupełnie śmiałości do cudzych dzieci i upiera się, że przy własnym to będzie inaczej ... też mi się tak wydaje
mokatte ... w razie czego to pożyczysz kiedyś Darii

Wielka pomoc tak córunia, miła i ładniutka po mamusi
mmm ... gdy spotkałyśmy się pod mostem, to nie wiedziałam jak cię zawołać ... mmm

mogłam zaczepić Grzesia

ale dobrze, że ty też mnie poznałaś i jakoś się samo rozwiązało. Z wrażenia już po sekundzie zapomniałam, jak mi się przedstawiłaś :-[
Iza ... a ja podtrzymuję, że twój mąż przypomina Wojtka Jagielskiego

A co do mojego maleństwa .. oczywiście, że się pochwalę i na wiosnę już będę mogła z maleństwem przyjechać
Kubusiowa ... mojemu Jarkowi to się Kubuś spodobał, ale nie wiedział czy to chłopczyk czy dziewczynka ...

pewnie przez te loczki

Pisałaś, że miałaś mniejszy brzuszek w tym czasie ... a mnie
Kasia pocieszyła, że dopiero to w 6-7 miesiącu wyskakuje :
Ewcik ... miło cię poznać
MamaBoo ... my na wątku styczniowy to już myślimy o utworzeniu spejalnego wątku, jak przetrwać ciążę nie zabijając własnej teściowej

więc może się dołączysz

Jeśli chodzi o szczeniaczki, to jednak może być ciężko, bo osoby które mnie zaczepiały o psiaki to raczej o większych myślały, ale rozesłałam maila znajomym i się zobaczy. Pewnie rosną jak na droźdzach ... są słodziutkie, szczególnie fajne są te brązowe i czarne z krisznowską plamką na czole :laugh:
kurcze do nadrobienia miała więcej .... w sumie 7 stron .... chwila przerwy i zaraz nadrabiam i odpisuję dalej
