Coś zauważyłam!!!!!!!!!!! Ucieszyłyście się na mój widok.........hurraaaaaaaaaa! ;-)) Może ja se dam zrobić dziecko? Tylko moje szczęście sie mnie pyta"po cholerę?" W sumie ma rację,za starzy jesteśmy,mamy w sumie 2+1 dzieci,no i co najważniejsze.........fajnie mieć czas dla siebie.Kiedy te naście lat temu miałam małe berbecie,ślubnego o dość luzackim podejściu do pomocy przy dzieciach,praca,dom,dzieciaki i ślubny zajmowali mi 48godzin na dobę.Dla samej siebie nic! Tak dobrze jak teraz to nie mialam NIGDY w zyciu,nie ma co polepszać sobie.Lepsze jest wrogiem dobrego ;-)).Cmokaski moje miłe,zmykam spać bo zaiwanialam całą noc.W Gliwicach wszystkie dzieci postanowiły sie urodzić w ciągu ostatnich dni.Przez święta i do nadal jest porodowa zadyma.Dziś na nocce 3 dzieciaczki się urodziły i następne 4 mamy czekały jak szlam do domku.A na oddziale pełniusko jak za starej Polski....hihihi.Jak zasypiam sni mi się tylko oddzial pelen mam i dzieci,karmienie,koleżanki z pracy.Nie mam nawet tam spokoju.Morfeusz sobie ze mnie jaja robi(nie wielkanocne!)
No to życzcie mi snów o wakacjach na Karaibach z moim szczęściem,moje dzieci też mogą tam być ale niech nic nie chcę i dają mi odpocząć.Niech mają swoją paczkę i świetnie sie bawią nam dając nacieszyć się słońcem i morzem.....plisssssssssssssssss.No wieeeeeeeeemmmmmm...nigdy nie będę na Karaibach ale pośnic mogę....prawda?