Kurcze dziewczyny... jakoś mnie tak ogarnęła panika i lęk przed porodem...:-( boje się jak cholera:-( im bliżej tym większy lęk że nie dam rady i przed bólem.. tym bardziej że ja nie mam pojęcia o porodzie siłami natury :-(
umów się na prywatną wizytę z położną, a jak rodzicie rodzinnie to najlepiej z mężem, 60-minutowy instruktaż i ćwiczenia oddechowe powinny pomóc - i przygotować się i uspokoić nerwy. Możesz spróbować przez szkołę rodzenia w Sulechowie, a jak chcesz w Zielonej to wyślę CI na priv sprawdzony namiar.
Ja się nastawiłam pozytywnie, że będzie dobrze, szybko i nie będzie bolało (mocno).
Za tydzień możesz zacząć popijać herbatę z liści malin i łykać kapsułki z oleju wiesiołka. Podobno przyspieszają akcję porodową. Ja w to uwierzyłam i u mnie zadziałało.
I poćwicz oddech, może z internetową szkołą rodzenia??
Jakby co pytaj dalej
Sylwia, Agrafa na następnej się Wam pokażą
Kuna dzwoniła...
Kasperek ma rotawirusa i są w szpitalu

Trzymajcie kciuki, żeby szybko wyszli stamtąd, żeby Małego szybko to opuściło i żeby Malwina sił duża miała...
właśnie sie dzisiaj pokazało

w końcu pięknie rozkraczone nóżki i już nie ma wątpliwości - Ola będzie miała siostrę a my druga córeczkę

Hurrra
Trzymam kciuki za Kunę i Kaspiego... biedny maluszek, nie dość, że te kolki, to jeszcze rota się przyplątał, ehhhhh....
agrafa - a jakie to są śpioszki z rękawkami?
Ja też trzymam kciuki za powrót basenowej pogody

tylko strój muszę nowy nabyć...
a my dzisiaj szukałyśmy majteczek dla Oli w nagrodę, że robi już na nocnik. Zażyczyła sobie z żabką

ale nie było. A w Bobasie w ogóle nie mają majtek! W końcy jakieś 3 zwykłe kupiłysmy, a z żabką będę musiała zamówić
Co prawda pierwsza jaskółka wiosny nie czyni ale nie sądziłam, że moje dziecię opanuje nocnik z 3 dni... na razie tylko w domu, niedługo spróbujemy spacerów bezpieluchowych, a noc to pewnie po wakacjach najwcześniej, bo ona dużo pije. Trzymajcie kciuki, żeby małej tak zostało, to może w październiku zzeruje się domowy bilans pieluchowy
Pozdrówki!!