asiek1000
mama Juli & Leny
meegii ja jak urodziła swoja pierwsza córcie tez tak miałam... najgorsze było to ze nie potrafiłam się cieszyc niunia tak jak powinnam- miałam straszne wyrzuty sumienia z tego powodu... wiadomo wszystko przy niej robiłam , nie zaniedbywałam jej ale... odbywało się to tak bezuczuciowo... wstydziłam się komuś o tym powiedziec- tylko mój mąz wiedział co sie ze mna dzieje... on tłumaczył to przemęczeniem i bardzo ciężkim porodem... musiałam nauczyć sie kochać niunie... zajeło mi to jakies 2 tygodnie... nie martw sie w twoim organizmie jest teraz burza hormonalna to odbija się na Twoim samopoczuciu... ale to minie...
Ania dziękuje za info
Ania dziękuje za info

wierze że wszystko będzie ok i fasolka bedzie szybko z mamą. Emila jak będziesz miała jakieś wieści szybko dawaj nam tu na forum