reklama

Mamy 2011

Dziewczynki szalejecie z tym praniem:-) Bo jeszcze wpadnę w kompleks że nie piorę:-D

Izuniek nie szalej za bardzo:-P całą kasę przepuścisz:-) JA też pomału zbieram rzeczy ale idzie mi w porównaniu do Was strasznie wolno. Mam nadzieje że i moja dziecina się nie będzie spieszyć za bardzo bo głupio będzie jak się urodzi a ja będę na pół gotowa:-D

Morella Nie daje Tobie gwarancji i pomimo to nie wypisze skierowania na CC? Ciekawy ten okulista, może taki sam jak mój były, albo to ta sama lekarka;-)

Ciekawe skąd Wy takie aktywne skoro ja zdechła:-p Może starość mnie dopadła:-D
 
reklama
izuniek to zazdroszcze zakupow:) ja czekam na kase zusu i kupujemy wozek, juz sie nie koge doczekac;)
co do stanikow to ja w tej chwili nosze o 2 rozmiary wikeszy niz przed ciaza i kupie jeszcze o 1 wiekszy na pozniej, na pewno jeszcze sie powieksza i do tego wkladki. ja polecam staniki firmy alles, jeden juz mam i jest super. zobacz sobie na allegro morela. ja kupuje tylko w necie bo w zg nie ma na mnie rozmiarow a potrzebuje albo 70h lub 65i. :-)
madzioszka nie martw sie bo ja tez czuje sie wyrodna zona i matka:) nic mi sie nie chce a mieszkanie jest cale do posprzatania, kuchnia, laznieka, odkurzanie, mycie podlog. AAAAAAAAAAA chyba oszaleje:) ja tez ostatnio pralam ubranka ale czekaja na prasowanie:) moze ktoras chetna bo ja tego nie znosze:(
 
Ja teraz zastanawiam się czy prasować :-D widać że to moje drugie dziecko :-D
Aaaa ja polecam firmy Anita :-) na mnie 80G tylko te ładnie leżą i nie gniotą i mają to co mieć powinny czyli szerokie ramiączka :-)
 
Szaleństwa nie przewidujemy. Budżet pod koniec miesiąca nie wygląda imponująco :-p Ale na szczęście przyjeżdżają moi rodzice, więc sądzę, że są przygotowani na wydatki hihi W planach mamy w sumie wyposażenie lóżeczka: prześcieradła, pościele, poduszka, kołderka i może kilka zestawów ubranek, bo w razie nagłego porodu Nasza córcia wyszłaby goła ze szpitala... No i oczywiście trzeba rodzinę zapoznać z modelem wózka, żeby się przygotowali (bo już obiecali kupić) :-D

A faktycznie trzeba prasować ubranka?? Bo ja i żelazko nie kochamy się wcale...

A na myśl o staniku mi źle... Nie cierpię takich miękkich...
 
no anita tez sa fajne, widzialam. alles tez ma szerokie ramiaczka i bardzo latwo sie odpina i zapina. miseczki sa faktycnzie miekkie. ja jakis czas temu nosilam "twardsze" staniki ale gniotly mnie i bolaly mnie piersi, nie moglam wytrzymac caly dzien w staniku wiec kupilam laktacyjny o co za ulga:)
MAMA BY ALLES
 
Wow dziewczyny czy wy te piersi z importu macie? Takie wielkie;D:szok: a ja myślałam, że moje 80C to dużo:-D Popadam w depresję:-p Przyznać się, czym smarowałyście? Mi tylko jeden rozmiar wskoczył. Może będzie więcej jak produkcja się zacznie.

Rozumiem, że żadne okna mi nie zostały do mycia:-D ja jakoś odkąd jestem w ciąży to i prasować zaczęłam. Szalona:-D To która podrzuca pierwsza do prasowania:>?
 
dzień dobry:)
my właśnie po wizycie położnej. Nadia w ciągu 5 dni przybrała 200 g, waży 3770, dobija z powrotem do wagi urodzeniowej:) Cała reszta jest ok , następna wizyta za tydzień:)

co do biustonoszy laktacyjnych to polecam Alles, można je kupić w Dziecięcym Ekspercie na ul. Sowińskiego. Szerokie ramiączka plus bardzo łatwe odpięcie miseczki(na jedno klik);-)

tak czytam posty dziewczyn , których marzeniem jest cc. Doświadczyłam i porodu siłami natury przy pierwszym dziecku i cc przy Nadii. Powiem tak lepszy jest poród siłami natury. Pod każdym względem. Jeśli tylko nie ma żadnych poważnych przeciwskazań , z mamą i maluszkiem jest wszystko dobrze to tylko i wyłącznie rodzić samemu.

Zmykam troszkę poleżeć
miłego popołudnia
 
Witajcie "stare" i "nowe" ciężarówki i mamuśki:)

vii - gratuluję :)

Ja dopiero wróciłam ze Świebodzina. W piątek ledwo zajechałam na Dzień Babci, a później było już tylko gorzej. Mama się mną super opiekowała. Soboty i niedzieli nie pamiętam, bo cały czas między łóżkiem a łazienką lewitowałam. Nie wiem, czy to zatrucie pokarmowe było, czy jakiś dziwny wirus, ale na szczęście już doszłam do siebie. Udało mi się uniknąć szpitala:) Mały nadal kopie, więc chyba wszystko ok z nim.

Po powrocie do domu okazało się, że mój mąż też choruje, ale to chyba jakieś grypsko. Nic mi nie mówił przez tel., żeby mnie nie martwić. Dziś nie był w pracy. Jak nie urok, to ...inne dolegliwości:)

Miłego wieczoru:)
 
reklama
Anias super że Nadia rozwija się prawidłowo i rośnie jak na drożdżach. Jeszcze trochę i będziesz jej kosmetyku kupować;)

Ja w sumie to chyba bym wolała rodzić przez SN no ale ja nie mam wyboru. Tyle sie nasłuchałam o CC że strach się bać.

Zawalka ładnie roznosić zarazki:>? :-p Mam nadzieję, że Ty i Twój małżonek szybko dojdziecie do siebie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry