reklama

Mamy 2011

reklama
witajcie Dziewczynki :)
jak samopoczucie u Was? u mnie średnio na jeża, mam spuchnięte dłonie i stopy, że nawet buty ciężko założyć, nic mi się nie chce :/
Zawalka remont w pełni, ale już bliżej końca niż dalej ;p dobrze, że niedługo masz wizytę ale może zadzwoń do gina, może przez tel. coś Ci doradzi, trzymam kciuki i zdrówka życzę!
Myyszaaa to Twoje małe też rośnie jak na drożdżach :) moja mała też, aż się boję ile będzie miała na finiszu
Beti1986 współczuję upadku, ja też się cały czas boję szczególnie jak wychodzę z moim psiakiem (czasami jakiś zapach poczuje i ciągnie jak opętany) i chodzę drobnymi kroczkami ale i tak wystarczy chwila nieuwagi
Emri a kiedy wyniki egzaminu?
Izuniek a to jeszcze Ty między Madzioszką i Myyszaaą jesteś :)) oj będzie gęsto w tym marcu na zielonogórskiej porodówce :)))
Madzioszkaa jak Ci idzie zbieranie materiałów do pracy? super, że z wagą dobrze, dzidzia rośnie prawidłowo i to najważniejsze, ja na początku też wogóle nie przybierałam ale teraz już ponad dycha na plusie a tu jeszcze trochę czasu:-D ale to chyba jedyny czas w życiu kobiet, że te dodatkowe kilogramy nie martwią tylko cieszą :)))
miłego dnia dla Was wszystkich :)))
 
My dziś zaliczyliśmy całkiem przyjemy dzień;) Pospaliśmy do 9;) Filip po porannym jedzonku zajął się sobą a ja mogłam ogarnąć siebie. Potem był fajny spacerek, dziś byliśmy pierwszy raz na wspólnych, szybkich zakupach, najpierw kapcie dla tatusia, a potem ekspres w biedronie;) Także wyjście udane, no i byłam w końcu w mieście;) A tak z gorszych rzeczy to te pryszczyki mnie denerwują:/ do tego jeszcze dupa zaczerwieniona i oczko zaczyna ropieć:/

Katoryba a jak Wam te pieluszki podeszły? Mam nadzieję, że Bolcio dalej aniołek;) Pewnie gdyby płacz ustał, to przepuklina stała by się niegroźna. Oby tak było;)

Anias a jak u Was kochane? Jak się czujesz? A dzieciaki "dogadują się" ze sobą?
 
melduje sie i ja dzis:)
po moim upadku czuje sie dobrze, dupsko tylko mam obolale;) ale i tak bola mnie biodra, brzuch ciagnie, zebra obciskaja. masakra jakas, a synek bedzie jeszcze wiekszy do porodu:/
wczoraj zaczelam pisac prace magisterska:cool: wiecnsie chwale:)
kordek a twoja dzidzia ile wazy?
apmg trzymamy kciuki ale na pewno juz jestes po:) co do skurczy to u nas na forum to nawet takie mamusie sa co dotarly do szpitala i od razu rodzily:)
zawalka musisz koniecznie skontaktowac sie z lekarzem, moich tesciow znajomych corka miala ostre bole jakby plecow i w szpitalu okazalo sie, ze dzidzia uciska na nerki, ktore juz prawie nie pracowaly... na pewno bedzie dobrze ale musisz uwazac!
Izuniek a ty bedziesz miala corcie czy synka?
 
Emri-czuję się dobrze. Rana ciągnie ale to tak do pół roku może być:/ Dzieciaczki się dogadują:) Bartosz wszedł w rolę starszego brata bez większych problemów. Staramy się po równo dzielić uwagę ale czasami ciężko:sorry:
Nadia miała dwa ciężkie dni , płakała niemilosiernie ale już jest dobrze. Dzisiaj ładnie noc przespała. Wczoraj odpadł pępuszek. Oczko niestety dalej ropieje, przemywamy solą fizjologiczną i jest lepiej niż było. Poza tym to straszny z niej cycoholik:) i cwaniak.:-)
Zaliczyłyśmy 20-minutowy spacerek. Mała spała jak suseł.

zmykam wypić ostatnią wieczorną herbatkę z mamusią:-( /niestety jutro mami wyjeżdża/
 
Hej Babole...
Dawno mnie tu nie bylo, ale czytam Was codziennie... Pewnie wiecie (o ile macie miedzy soba przeplyw informacji;-)) ze nadal jestesmy w szpitalu :-( mam nadzieje ze juz tylko do poniedzialku, bo bardzo ciezko to znosze... Hania jest cudna i sliczna na szczescie nie wykazuje zadnych oznak infekcji, a wyniki crp spadaja... Nie zycze nikomu tego co przezywamy... Szpital i ci lekarze to nie moja bajka... Takze trzymajcie kciuki zebysmy w poniedzialek wreszcie wyszly... Ehh Hania konczy tydzien i swietuje w szpitalu...
Sorrki ze tak egoistycznie, ale pisze z telefonu i ciezko tu naskrobac jakis elaborat, a mamy duze zaleglosci w pisaniu...

trzymajcie sie buziaki
 
Witajcie:)

vii - super, że się odezwałaś:) Współczuję pobytu w szpitalu i trzymam kciuki, żebyście wyszły z Hanią w poniedziałek. A no i gratuluję Ci pięknej córeczki. najważniejsze, że wszystko jest na dobrej drodze. Trzymaj się tam dziarsko. Pozdrawiam:)

Moje bóle w okolicach wątroby zmniejszyły się i dopadają mnie teraz wieczorem:). Może niedługo całkiem ustaną.

Miłej soboty:)
 
vii ciezko mi sobie wyobrazic nawet co czujesz. teraz musisz byc dzielna i wytrzymac jeszcze tych pare dni. najwazniejsze, ze Hania zdrowieje, ze wszystko zmierza ku dobremu:) pozdrawiam cie goraco
 
Cześć laseczki,
U nas po staremu, tzn. Bolcio wisi więcej na cycu, zaczęłam się zastanawiać czy może mam za mało pokarmu i się nie najada, bo sporo też ulewa. Trochę odciągałam żeby się naprodukowało więcej, nie wiem czy to dobra metoda. Może znacie lepsze? Piję też 3-4 herbatki laktacyjne dziennie.
Przepukliny wyłażą jak mały ostro płacze :( wczoraj chcieliśmy mu przyłożyć 5zł na pępuszek żeby nie wyłaził ale nic z tego mały tak się przeraził co mu robimy, że to gra niewarta świeczki :/

anias
- gratuluję kikuta i odkrycia przyczyny płaczu Nadusi - jestem ciekawa czy u nas też to było powodem...
wczoraj zjadłam na śniadanie płatki kukurydziane z połówką banana i jogurtem i nie wiem czy to banan czy jogurt czy goście wieczorem ale Bolcio był nieco rozdrażniony :/ ale nie tak jak to bywało wcześniej.
A dlaczego Nadia cwaniak?

Beti - nie sugeruję opętania... ale jak jest problem to rozwiązania szuka się dosłownie wszędzie!
Uważaj na siebie, może łańcuchy zamontuj na podeszwy? ;)

apmg pewnie już urodziła :) ktoś ma z nią kontakt?

Mysza - długie nogi? a co wyprostowała? ;)

Izuniek - ta fotka w avatarze wygląda jak nałożone na siebie dwa duchy ;P

emri - byłaś już w sklepie? ja ciągle się cykam, że ktoś tam mi okicha Bolcia :/
Pieluchy są ok. Dużo bardziej sztywne niż pampersy ale dają radę. Miałam też jedną na próbę Happy ale to tragedia jakaś. Zakupimy babydreama dzisiaj :) dzięki za próbki ;)

właśnie miałam pisać, żebyście trzymały kciuki za vii bo plan przesunął się nieco na poniedziałek, a ona nas śledzi na bieżąco :) wszystkie jesteśmy z Tobą mamusiu :)
 
reklama
Dzieńdoberek :-)
Leniwie melduję się w sobotę... Ogarnęłam mieszkanko, obiadek wstawiłam na gaz, więc teraz chwila na klikanie, w oczekiwaniu na powrót M.... :)

Kordek- jeśli marcowe brzuchatki postanowią urodzić w bliskich okolicach terminów to na bank sale będą pełne :)

Beti - my oczekujemy przyjścia na świat córeczki tatusia :-D Super, że znalazła się u Ciebie mobilizacja do pisania mgr, jak sobie przypomne moje nocki nad tym spędzone to dreszcz przechodzi... Będzie dobrze! A nawet lepiej ;-)

Emri - chyba wiem, co mogłaś czuć będąc nareszcie na mieście, mi brakuje takiego powałęsania się po sklepach, spokojnego "zwiedzania"...

Vii - trzymaj się dzielnie, a weekend zleci i wrócicie do domku uśmiechnięte i przeszczęśliwe!! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry