reklama

Mamy 2011

Katoryba - tak mnie natchnęło, żeby sfotografować odbicie w szybie, lubię niekonwencjonalnie :P hihi A ze mnie dobry duszek ;-) Zobaczymy co wyrośnie z maleństwa, co się pod skórą narazie przemieszcza...
 
reklama
Vii ja za to wiem co to znaczy tyle dni w szpitalu, my byliśmy 8:( Miałam w tym czasie 3 załamania, a przez cały czas depreche pogłębioną. Dzisiaj znajduję już jakieś dobre strony dłuższego pobytu, ale ja już jestem w domu. Wtedy żadne słowa otuchy mi nie pomagały...

Beti gdzieś przegapiłam Twój upadek...musiało być groźnie. Pamiętam, ze ja też raz wyrznęłam orła na lodzie, ale krocze bolało;)))

Katoryba moja wyprawa do sklepu trwała kilka minut;) Po kapciochy byłamh w meteorze, tam jest taki sklepik z obuwiem na parterze, wleciałam, wzięłam co miałam wziąć i z powrotem. A w biedronie co mi wpadło w rękę, chociaż głównie wybrałam się po jogurty;) A z choróbskami pewnie, że strach, ale mam nadzieję, ze nasza wyprawa tylko go uodporni;)

Zaraz kończymy robić karpatkę i mam zamiar rozkoszować się nią;) oczywiście w małych ilościach. A obiad miałam też niezły, smażony kotlecik z filecika w panierce z bułki, ale grzech!!! A jakie dobre;)))))
 
Hej dziewczynki! I chłopaki (synkowie:-p)

Wystarczy was zostawić na chwilę i szał:-)

Kordek byłam dziś robić badania do mgr ale idzie jak po grudzie. zrobiłam dziś jeden wywiad. Musze coś zacząć sklecać tylko weny brak;(

Beti gratuluje mobilizacji:-) wiem sama jak to ciężko, niby juz się chce ale głowa pusta. Dasz radę:)

Vii cieszę się, ze z Hanią coraz lepiej. JEszcze troszkę i zabierzesz jądo jej różowiutkiego pokoiku:-)

Myyszaa długie to znaczy ile mają te nóżki:>?

Ja dziś wróciłam od rodziców i teściów alem zmęczona jakbym węgiel przerzucała:) Przywiozłam ostatnie rzeczy z wyprawki dla mego słońca.
Jestem sierota życiowa oparzyłam się herbata w lewy nadgarstek, nie wiem sama jak to zrobiłam:-( a boli jak 150.

Idę spać bo nie widzę na oczęta. Miłego wieczoru mamuśki!
 
dobry wieczór dziewczynki:)
dziś pierwszy wieczór bez mamy, troszkę smutno i pusto w mieszkaniu:(
Nadia po kąpieli i cycuchowaniu zasnęła jak aniołek/nad łóżeczkiem gra muzyka relaksacyjna/:) mam chwilę dla siebie.

Zmykam pod prysznic taki dłuższy he he
spokojnej nocy
 
hej dziewczynki!!!

ależ miałam nadrabiania...poczytałąm sobie wszystko:)
Nie wchodziłam na neta, bo miałam u siebie gościa - moja babcia przyjechała "pobyć" u mnie:) bardzo ja kocham - taka prawdziwa babcia, ale czasowa:) i czasem lepiej się z nią dogaduję niż z mamą...naplotkowałyśmy się, nagadałyśmy - zrobiła swoje najlepsiejsze racuszki drozdzowe mniam mniam - i pewnie kolejne kg do przodu - ale co tam:)

Bartuś też zachwycony - przez pierwsze pól roku mieszkaliśmy właśnie z nią i Bartuch ją właśnie kojarzy jako babcię, w sumie to jego prababcia - nawet jak się mówi o mojej mamie czy teściowej, to średnio kojarzy, że to też "babcia".

Mężul z synkiem pojechali babcię odwieźć do domku, a ja siedzę i odpoczywam na necie.

Katoryba - trzymam kciuki za Was cały czas...będzie lepiej, coraz lepiej...pieluszki z rossmana i u nas królowały do samego końca:) może są trochę grubsze i sztywniejsze, ale pupa ładna nic się nie działo no i wiadomo cena:):):) Po Huggisach i Happy Bartuch miał odparzenia;/

Kordek, Madzioszka, Emri, Beti - powodzenia na uczelni - podziwiam dziewczyny i trzymam kciuki!!!

Vii - szkoda mi Was bardzo, - szpital to miejsce, którego unikam jak tylko mogę, sam zapach mnie odrzuca..wiadomo jak trzeba to trzeba,,,ale to miejsce, które nie nastraja optymistycznie;/ Trzymam kciuki byście jutro wyszły!!!

aniaS - brawo za odpadniecie kikutka:) Szybciutko odpadł - smarowałaś spirytusem czy fioletem???mnie swego czasu położna "Opr"...że spirytusem można odpażyć skórę, i kazała fioletem;/ paprałam się z tym 6tyg zanim odpadł!!!a w tym i ściana poplamiona, dywanik, - o koszulkach i body nie wspomnę;/;/;/tym razem chyba dam sobie spokój...
 
hejka
życze szybkiego wyjscia z szpitala, bo naprawde załamać sie tam można, ja z młodym byłam 5 dni, a miałam dość, dobrze ze chociaż trafiłam na dwuosobową sale bo na jedynce bym już całkiem zwariowała
 
hejka dziewczynki, ale was dzis wywialo. ja juz zagladalam wczesniej i nikt sie nie odzywal wiec mi tez sie nie chcialo:)
martini dzieki za kciuki za uczelnie. mowisz, ze 6 tyg minelo zanim wam pepek odpadl, baaaaardzo dlugo:) anias musi zdradzic swoj sekret! polozna na SR mowila o spirytusie a wiem tez, ze polozna co do naszych mamusiek przychodzi to kaze fioletem ale to raczej jest ucizliwe, wiadomo.
ja wlasnie wypilam szklaneczke naparu z lisci malin z miodem, nie bylo zle ale teraz jakos dziwnie sie czuje:/ macie z tym jakies doswiadczenia? a moze ktoraj z was bierze albo brala tabletki z wiesiolka? to niby na lzejszy porod...
vii jutro wychodzisz do domciu wiec skladam gratulacje:) milego zadomawiania sie;)
 
marttini-pępuch przemywałam gazikami jałowymi Leko. Dwa razy smarnęłam też fioletem. Położna mówiła, że te gaziki uczulają i lepiej kupić spirytus, rozcieńczyć i patyczkiem smarować. Nie stwierdziłam u Nadii oznak uczulenia więc przemywałam gazikami. Pępuch odpadł, nic złego się nie dzieje.

Dzisiaj popołudniu Naducha dała mi popalić. Tylko cyc i ręce. Jak tylko dotykała łóżeczka, wózka czy leżaczka -płacz. Cały blok słyszał, że Nadii coś jest nie na rękę. Mąż ją ululał na rękach i włożył do bzyczącego leżaczka. Mogłam zjeść kolację, wziąźć prysznic i usiąść na bb:) Obudzi się pewnie za godzinę i znowu to samo.../obym się myliła/.

mam nadzieję, że Vii z Hanią jutro zawitają do domku.
spokojnej nocy i kolorowych snów
 
Hej ho,
Wczoraj wywiało laseczki jak zwykle w weekend.
Nasz Bolcio się zmienia z dnia na dzień. Ostatnio bardzo lubi zarzygać mamę, tatę, prześcieradło, poduchy i podłogi w każdym pomieszczeniu... Ale są też dobre strony: ma już takie dłuższe okresy czuwania, że sobie leży i patrzy na naklejki na ścianie, zabawia się kolorową gąsienicą i gada po swojemu. Fajny się taki zaczyna robić :) Mniej już też płacze, przeważnie jak głodny to wydziera się strasznie - niecierpliwa bestia, no i oczywiście przy rozbieraniu - to mu nie przeszło jeszcze. Umówiliśmy się do ortopedy, usg, chirurga na 21, 22.02. A jutro szczepienie - trochę się boję jak zareaguje...
Wieczorem znowu mam wychodne do marketu :) tylko muszę mleczka ściągnąć żeby chłopaki dali radę ;)

Dziewczyny nie dajcie się wrobić w ten fiolet do pępka, nasze doświadczenia wskazują, że spiryt daje radę i to 100x lepiej i wszystko czyściutkie przy tym.
Jak myślicie - mogę zjeść ananasa? kupiłam żywego i go uprażyłam ale ciągle się waham czy go skonsumować? jest na jakiejś zakazanej liście?

emri - jak tam Filo po wyprawie sklepowej? mam nadzieję, że nic nie załapał? i jak zareagował po Twojej uczcie ze smażonym?

Madzioszka - jak tam nadgarstek? boli jeszcze?

marttini - dzięki za kciuki i trzymaj je dalej :)

Beti - a po co piłaś ten napar z liści malin z miodem? chcesz przyspieszyć poród?

wszystkie mamy - macie doświadczenia z pieluchami dada? nadają się?

vii - obyście dzisiaj wyszły!!!

Miłego dnia życzę wszystkim forumowicz(k)om :)
 
reklama
hej:)
ja dziś tylko się witam i wracam do remontowych spraw:no: niech ten remont już się kończy bo mam powoli dość:no:
miłego dnia Dziewczynki :-)
Vii- trzymam kciuki za dzisiejsze wyjście do domku :))
Katoryba- czy to Ty kiedyś pisałaś, że w dniu urodzin Bolcia kupisz gazety, takie z tą datą? zrealizowałaś swój plan?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry