reklama

Mamy 2011

Witam się :-)

Vii dziękuję za dokładny opis szpitalnego asortymentu koszulowego ;-) pewnie też skorzystam.. W szpitalu z pewnością będzie mi za ciepło, ale w domu chciałabym mieć jednak choć 3/4 rękaw... Skuszę się więc być może na piżamę do karmienia.
Anias - byłam w tym sklepie wczoraj, były tylko 2 koszule, rozm. S z krótkim rękawem i XL z 3/4... Wstrzymam się jeszcze z zakupem, poczekam na dostawę towaru...
Mysza - to jakaś inna pani w zaawansowanej ciąży sobie spacerkowała, ale bardzo podobna do twarzyczki na zdjęciach z Waszych spotkań :)

A mnie natchnęło - poprasowałam ciuszki i je ułożyłam :D Jestem Wielka!!! i skromna... Mój M. już mi zaczyna burczeć, że trzeba się pakować i w ogóle na zakupy "ostatnie" się wybrać... Męskie szaleństwo się zaczyna.
 
reklama
Izuniek oj tam oj tam, trzeba przed Tobą jeszcze kilka tu w kolejce:-) Panika się zacznie po Beti:-)

Vii będziesz naszym guru butelkowym:-) wprawdzie z przymusu ale zawsze.
 
helołłłł..ależ znów naprodukowane:):)::):) ogarnęłam - poczytałam:)

wczoraj byłam nie do życia...masakra;/ leżałam cały dzień ile się dało, nawet z piżamy się nei przebrałam - rano zbudziłam się z gorączką i bez głosu;/ Bartuch miał raj, bo do 12stej oglądał bajki na youtubie, potem poszedł spać i pospał sobie długo bo ponad dwie godz i ja wtedy też....widziałam, że rozmawiałyście na temat drzemek w dzień - to z wczoraj to z choróbska, bo zazwyczaj jak Bartuch idzie na drzemke, to ja gotuję, sprzątam i takie tam - więc naprawdę musi mnie ściąć by spać w dzień;/;/;/ A On jeszcze odpukać tej drzemki potrzebuje, bo zdarzyło mu się nie spać i jest okropnie marudny wieczorem i pada gdzie popadnie ok.18stej - no ale....potrzebowałam, M wrócił z pracy po 16stej i już się zajął szkrabem, więc dalej w wyrku - jakoś dało radę, dzisiaj bardziej na chodzie jestem bo juz gorączki nie miałam i mam nadzieję, że kryzys był wczoraj i teraz już będzie lżej...

- no ja to właśnie nie wiem jak to z nami będzie - bo termin mam na 04 maj - ale z racji tego, że po skończonym 36tym tygodniu mam mieć ściągnięty pessar i odstawione leki, to może być w kwietniu i tak czuję po kościach....dokładnie 5go kwietnia mam mieć sciągnięty ten krążek - więc do końca kwietnia dużo czasu, a może stać się wszystko - no trudno - mam nadzieję, że będzie OK i maluszek przyjdzie na świat przynajmniej w tych "donoszonych" terminach:)
 
Cześć Dziewczyny!! Fajnie, że piszecie, dużo ciekawych informacji można się dowiedzieć. Ja właśnie ze spacerku z pieskiem wróciłam z Parku Piastowskiego. Jeszcze troszkę i z Niunią będę chodzić.
Dobrze, że mąż wraca z delegacji do domu to na basenik pójdziemy. Polecam basen wszystkim. Ja chyba dzięki basenikowi, w ogóle nie wiem co to ból kręgosłupa w ciąży, jest mi obca ociężałość i ciężkość jakoś nie czuję tych kilogramów, a to już 36 tydzień.
Jest ktoś z okolic Parku Piastowskiego?

Dzisiaj dorwałam niezłą lekturę o bólach podczas porodu. Powiem Wam, że jakoś próbuję i nie mogę sobie wyobrazić tych bóli a słysząc, że to gorsze niż miesiączkowe to aż mnie dreszcze biorą :(
 
anukla nieskromnie powiem, że są z okolic Piastowskiego, silna grupa tak jak na marzec dziewczynek trochę:-) Szaleństwo z nami nie pogadasz.

Marttini produkujemy, staramy się coraz bardziej się staramy. :) Żebyście miały co czytać:-) Miałaś iść do lekarza! nie dobrze z gorączką się męczyć. Dobrze że choć trochę lepiej ale i tak powinnaś iść!
 
ech...no miałam iść miałam, ale nie było jak - i z kim małego zostawić bym mogła iść, a ciągnąć go na te źródło zarazków jakoś nie bardzo chciałam - a wczoraj to nie mogłam się z łóżka zwlec po południu by iść;/;/;/;/ dzisiaj M na cały dzień pracuje więc też zero możliwości - w poniedziałek byłam u ginka - i we wtorek idę, więc jakby co to przez weekend będzie M i choćby na pogotowie pojadę:) no tak czasem jest, że nie da się ..... dlatego czasem mi przykro, że nie ma tutaj ani mamy ani teściowej itd - kogoś kto w razie W byłby - bo jakoś tak by cały czas też ktoś siedział nad głową to też nie dobrze - ech nie będe marudzić:):):) Jest lepiej - więc tego się trzymam - twaróg z cebulką, szczypiorkiem zjedzony - czosnek na kanapkach;) - a no i wspaniale na gardło działa siemię lniane mielone zaparzone z miodem - odzyskałam głos:):):)dajemy radę....a we wtorek i tak bedę na wizycie, to powiem co i jak i by to skontrolował.
 
vii-my zaliczyłyśmy dwa razy wypad do Eko.

Wróciłyśmy ze spacerku. Nadia cały czas przespała , teraz dosypia w wózku. Może uda mi się farbę na włoski położyć:rofl2:

miłego popołudnia
 
czesc dziewczyny!
ja dzisiaj jakas masakre mam!wskoaczylam tylko na chwile zapytac sie czy paluszki slone, dzem z brzoskwini lub wisni i wode z sokiem z aronii mozna pic?bo mala dzisiaj caly dzien nie spi,i marudzi prezy sie, widac ze na brzuszku cos jej siedzi, zrobila tylko 2 kupy ale wygladajace normalnie wiec nie wiem o co chodzi i co robic:9(
 
reklama
Apmg - wiesz co - nic co napisałaś, nie powinno sprawić kłopotów maluszkowi....tym bardziej, że piszesz, że zrobiła kupkę - może jakieś wrażenia miała Nataszka???coś się działo w domu??? a może taki gorszy dzień...bo naprawdę nie wiem, wydaje mi się, że to co zjadłaś nie powinno spowodować kłopotów z brzuszkiem....


Spróbuj włączyć suszarkę - a może masaż po kąpieli??coś co rozluźni malutką, a pewnie jak mało spała to i ze zmeczęnia marudzi - niestety tak już jest i ciężko się maleństwo uspokoić i wyciszyć...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry