reklama

Mamy 2011

reklama
Hej dziewczyny!
kotoryba- pomogły mikstury?? Zdrowa jesteś?
A mnie głowa boli, mam nadzieje, że to przypadłość I trymestru i będzie już przestawać:-)
Na początku ciąży normalnie takie bóle jak migrenowe po kilka dni, nigdy wcześniej tego nie miałam, szok. I do tego wszystkiego też jakaś depresja mie dopadła:-(
Buziaki
 
Hej
Ja czekając na przypływ energii w 2 trymestrze ... śpię do 9-10 :-( koszmar już dawno nie spałam w ciągu dnia :-(

Aligator - walcz z depresją :-D zobacz jaka śliczna pogoda :-)
 
katoryba - jak tam zdrowie ?? mam nadzieję, że już czujesz się dobrze :)

Aligartor
- ja do połowy 5 miesiąca walczyłam ze strasznymi bólami głowy... przez większość tygodnia nie wychodziłam z łóżka, bo nie byłam w stanie... ale na szczęście jak minął 5 miesiąc wszystko odeszło :)

a do mnie też się przykleiły jakieś smutne dni... mimo, że Grzesiek się bardzo stara... zabiera mnie na kawę i ciastko, na spacery i na miłe zakupy... a mi ciągle jakoś smutno... wczoraj ni z tego ni z owego siedząc przed tv się popłakałam... zaczynam świrować...
 
Z gardła przeszło mi na nochal - zawalone obie dziury :-( na szczęście nie mam gorączki, ale czuję się zmęczona tym ciągłym smarkaniem, przez co też nocka była z głowy. Wącham sobie olejek olbas i mam nadzieję, że katarek szybko rozgoni. Wczoraj skusiłam się na mały spacer, ale pogoda zdradliwa - mimo, że piękne słońce to jak zawiało, to nie wiem czy czasem nie pomogło to katarkowi :nerd:
U mnie jeszcze doszło roztargnienie i zapominanie - już drugi raz umówiłam się na spotkanie na termin już wcześniej umówiony z kim innym (w tym jeden zarezerwowany na wizytę u gin:eek:), jakby mi mózgu ubywało...
Bóle głowy, katary, deprechy... ale te dzieciaki nas wymęczą - ciekawe czy który podziękuje :-p
 
musiałam wyjśc do miasta, pozałatwiac kilka spraw - jestem padnięta. Z chęcią położyłabym się i nie wstawała z łóżka a tymczasem nic z tego:no: Obiecałam synkowi spaghetti po powrocie ze szkoły... a wiadomo obiecać i dotrzymać słowa -BEZCENNE;-)
miłego popołudnia
 
hehe no ja nawet odkurzam na raty, bo szybko się męczę a co dopiero jakieś sprawy na mieście ;) ale spaghetti szybko się robi i będziesz mogła chwilę odpocząć :)

zaczęłam już składać ciuszki dla Hani :)póki co takie co dostajemy w spadku ;) takie malutkie i oczywiście większość różowa... słodkie :) i tak sobie co jakiś czas otwieram szafkę (jej szafkę :)) i nie mogę się napatrzeć na te równo ułożone różowe słupki :)))
 
Cześć dziewczyny! Ale rozpisałyście się od rana:)
Ja tak o tym bólu głowy...mnie też tak napierdzielało, w końcu gin kazał kilka razy dziennie mierzyć ciśnienie i okazało się, że mam nadciśnienie i stąd te bóle czaszki, dlatego jak by co to kontrolujcie to. Ja leki biorę cały czas...

Mnie senność dopadła, zmęczona jestem po tym uz-ecie moim. Ale pierwszy dzień fajny:) opowiadanie co jak u kogo, dziewczyny głaskały mnie po brzuszku, dotykały jak Filipek fikał, w ogóle taka uprzejmość:) A w dziekanacie wepchałam się bez skrupułów w gigantyczną kolejkę i nawet nikt nie obrzucił mnie mięsem, przynajmniej głośno:)))
 
reklama
no ja też jak na początku miałam bóle głowy to wiązało się to z podwyższonym ciśnieniem... na szczęście nie było aż tak wysokie żebym musiała brać leki, a po 5 miesiącu wszystko wróciło do normy...

emri - super, że tak miło przyjęli Twój brzuszek na uczelni :)

a ja prawie cała noc nie spalam. Stresowałam się, bo wieczorem Hania ruszała się mniej i delikatniej niż ostatnio... i w nocy też poczułam ją tylko kilka razy... rano pierwsze co to zjadłam batonika ;) i Mała zaczęła się ruszać... mam nadzieję, że po prostu wczoraj miała gorszy dzień... hmm sama nie wiem... może być tak, że raz rusza się więcej i intensywniej niż innym razem ??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry