to super, że sałatka się udała

anias

katoryba ma rację, że dobrze mówić o tym co złego się dzieję, bo dzięki temu wiemy na co zwracać uwagę

a mi mała od wczoraj coś mniej się rusza... tzn chyba tak samo jak jakoś lżejsze te jej kopniaki i przepychanki... chyba też się stresuje tak jak ja
czeka mnie chyba nie lada wyzwanie z tym kredytem... potrzebujemy zaświadczenia, że poprzedni kredyt jest spłacony... dzwonię do banku czemu takiego dokumentu nie dostałam na co pani " o jej a to faktycznie spłacone przed czasem, to nikt nie zauważył"... nosz kurczę z tymi bankami Tobie nie wolno nie zauważyć, że dzisiaj jest termin płatności raty

a im wolno nie dopilnować formalności...dzisiaj też idziemy do biura nieruchomości... ale strasznie się boję, że znajdziemy mieszkanie ja się napalę jak to mama mów jak głupi osioł, a bank nie da kredytu... ale czy tak może być skoro ta pani doradca mówiła, że będzie dobrze... może tak tylko sobie gadała, żeby nas nie dołować ?? sama już nie wiem jakoś nie umiem myśleć, że wreszcie nam by sie coś udało...
jejku dziewczyny ja Was strasznie przepraszam, że ciągle tylko o tym kredycie gadam... możecie omijać moje posty, a ja sobie tak pomarudzę trochę
anias
a co kupiłaś mężowi ??
katoryba jejku zostało Ci już niecałe 10 tyg

idziesz na pierwszy ogień
