Hej Dziewczyny
nic nie pisałam bo Mała szalała od dwóch dni. Nie wiem co jej było, czy to pogoda czy kolka, ale masakra dzień i noc straszliwy, przeraźliwy płacz, ani cyc ani noszenie, ziółka nic nie pomagało. Dziś padła chyba ze zmęczenia nad ranem i śpi z przerwami na cyca. Dietę trzymam i dalej płacz. Jak dalej pójdzie to zostanę o chlebie i wodzie
Starłam się czytać Wasze posty, to jestem na bieżąco.
Pisałyście o karuzelkach. Ja mam fisher prica, takie misie pszczółki i jest to doskonałe do usypiania, melodyjki, lampa nocna, projektor na sufit itp także polecam
Zawalka pytasz się o kasę dla księdza. My też mamy chrzest w pierwszy dzień świąt i kasę damy dopiero w dzień chrztu. A właśnie ile planujecie dać w kopertę? Bo mój P. wymyślił 200zł. Nie wiem czy to dużo czy to mało.
Co do marudzenia i popłakiwania dzieci położna mi mówiła o metodzie 3-5-7. Podobno działa ale trzeba konsekwentnie ją stosować przez 7 dni.
Vii pytałaś się gdzie mój P. pracuje, a więc w Norge. 14 dni tam jest a potem na 10 do domu wraca i tak w kółko. Więc widzisz muszę sama na siebie liczyć, dobrze że choć co przyjazd dowozi mi pieluchy. :-)
Podam Wam przepis na sałatkę egzotyczną bo dziś robiłam, może znacie
1 duży por - tylko biała część
3 jabłka w kosteczkę skropić sokiem z cytryny
25 dkg szynki w kosteczkę pokroić
5 jajek
puszka ananasa (pokroić krążki)
25 dkg sera żółtego
Zalać to sosem zrobionym w proporcji 1:1 majonez winiary z jogurtem naturalnym danone, doprawionym solą pieprzem i kropelkami cytryny