reklama

Mamy 2011

reklama
Juhu,
W nocy było w miarę ok. Obudził się (tzn on się nie budzi tylko kręci i jęczy i jak go szybciorem do cyca przystawię to nie płacze) od 19:30 o 23, 2:30, 4:30, 6 i tylko na ok 15min. zjadł i jak widziałam, że już zaczyna zasypiać i nie je to do odłączałam i okładałam do łóżeczka i odchodziłam. I za każdym razem trochę pojęczał, postękał i już po 1min spał :) O tej 6 to już myślałam, że koniec spania ale o dziwo zasnął i spaliśmy jeszcze do 8:20. Szok po prostu! No ale jakiś taki trochę osowiały jest dzisiaj. Tzn niby normalnie ale jakiś taki przytłumiony trochę. Myślę, że to przez szczepienie. Zmieniam też pory drzemek w ciągu dnia. Na spacer planuje wychodzić o 10-10:30 i tu mi się trochę nie zgadza z tą metodą, bo przecież na spacerze zasypia też i nie odkładam go i wychodzę. Trochę to może mu namiesza ja wiem... No i druga drzemka 15 do 16 i właśnie ją uskuteczniłam. Płakał tak jak wczoraj, podeszłam po 3min, po 5min a po kolejnych 4 już spał :) Tylko z obiadkiem dałam ciała bo muszę jednak dawać od razu po spacerze a dałam całego cyca no i obiad dostanie dopiero jak się obudzi i potem na podwieczorek już nie będzie czasu. To jutro naprawimy.
A ja zaraz udaję się na naprawienie tego czegoś co mi zrobiło na głowie pewne babsko ;)

Jeśli chodzi o mieszkanie, to kolega wyrysował nam jak to powinno przebiegać na projekcie i pójdziemy z tym. Mam nazwisko gościa, który jest bardziej ludzki i może nam jakoś pomoże. Najwyżej się nie zgodzą to wtedy będziemy myśleć.

marttini - gratuluję przedszkola! tak jak piszesz - klamka zapadłą nie ma odwrotu bo mu się pomiesza w głowie. Też karmienia nocne na razie zostawiam jak są. Liczę na to, że się same zmniejszą jak nauczy się sam zasypiać.
To na czym stanęło? Podpisałaś umowę?

emri - dzięki za rozpiskę, miałam ją sama zrobić. A w nocy nie mogę robić inaczej niż za dnia i wieczorem,bo mu się pomiesza wszystko. Ma zasnąć sam zawsze a nie tylko wybiórczo. Nie mogę go brać na ręce i tak usypiać bo nic tym nie wskóram :( tak sądzę...

marzena - ja mam tylko laktator, podgrzewam w miseczce z ciepłą wodą albo w mikrofali, zamiast sterylizatora garnek na gazie :)

Izuniek - całe szczęście, że Lenki guzek to nic złego :)

zawalka, e_v - dalej kobity! na wyścigi ;P
 
E_v zawsze możesz iść na porodówkę i poprosić:D ale nie wiem czy zechcą Cie tam zatrzymać jak nie ma akcji porodowej;) ewentualnie wrzucą na patologię jak mają miejsca ale nie polecam! Musisz poczekać aż maleńka zechce wyjść. Wątpię, żeby mycie okien, bieganie po schodach czy inne cudowne środki coś zdziałały. :)

Marzena co do podgrzewacza i sterylizatora mam to w jednym i szczerze powiem ja używam tylko sterylizatora. Podgrzewacz mi jest całkiem niepotrzebny chociaż moja małą jest butelkowa. Więc trochę żałuje że kupiłam. Zwłaszcza, że później dostałam fajny sterylizator na 6 butelek i z nie korzystam a nie z tego co kupiłam.

Emri a może Filipowi za jasno w pokoju? Moja wstaje około 5 jak się jaśniej robi w pokoju i już gotowa do zabawy. muszę pomyśleć o dodatkowym zaciemnieniu jej i zobaczę czy pośpi tę godzinkę dłużej.

heh sukces wymienili mi znowu tę cześć kanapy ale już widzę, że i ta długo nie pociągnie. Co za dureń daje klejoną gąbkę na siedziesko?! Za 3 razem ich zwyczajnie rozszarpię bo nie mam już nerwów.

Sio laski na popołudniowy spacerek!
 
Katoryba, Emri a mogłybyście mi napisać jak wygląda Wasz rozkład dnia ?? ja też planuję wychodzić na spacery wcześniej, bo później się z niczym nie wyraniam :/

marttini gratuluję przedszkola :)

a listy ze żłobków też już są ??

Zawalka tak to już jest z tymi hormonami na końcówce :) ja jeszcze po porodzie świrowałam ;)

a my dopiero dzisiaj się "pozbyliśmy" gości... i wykończona jestem na maxa... jak tylko na chwilę siądę bezczynnie to zaraz zasypiam :/ i na weekend też nam się szykują odwiedziny...
 
Katoryba w tej książce właśnie było, że można stopniowo to wprowadzać, w dzień i do zasypiania wieczornego, a noce w inny sposób, bo prawdopodobnie dziecko samo się przestawi. Mój plan wygląda podobnie do Waszego:) Też mam spacer, czyli pierwsza drzemka 10 tyle, ze do 12 i obiad. A drugie kimonko 15-16. Ja na razie rezygnuję z metody usypiania, ale planu trzymam się kurczowo:)))

Madzioszka raczej nie za jasno, zawsze tak było. I inaczej nie będzie:) Coś mu odbiło...Ale taka byłam wściekła, że nie chce spać, aż musiałam wyjść uspokoić się...takie nerwy miałam...kto to widział tak wcześnie wstać...

Olaktatorach już było, ale jeszcze raz napiszę, że avent cenowo dobry i cyce też dobrze ciągnie:)

Vii to tak:
8 śniadanie
10-12 drzemka czyt, spacer:)
12 obiad
14 mleczko
15-16 drzemka
17 owoce
18-18.30 kąpiel
19 kolacja
20-7 sen:)))))))))))))))))))))))))))))))))))

Z tym ostatnim to wiadomo jak jest:)
 
Ostatnia edycja:
marzena narobiłaś mi smaka i ugotowałam kompot z rabarbaru - aż mi się humor poprawił i nawet się nie wściekam, że kran w łazience popsuty.

katoryba - ciekawe co Ci zrobi z tymi włosami. Tylko żeby całkiem na jeżyka Cię nie obcięła:)
 
emri - widzę, że przestawiłaś porę kąpieli? o 18 już kąpiecie...
wiem, że jest napisane o tym że w nocy można inaczej i ja też tak robię ale uważam, że nie może to dotyczyć sposobu zasypiania. No zobaczymy. Taki mam plan a co wyjdzie to zobaczy.

vii - ja jeszcze nie stworzyłam jako takiego planu dnia, może dzięki Tobie właśnie to uczycie :)

jak się obudzi - pobudka (do tej pory było to o 6:30 ale liczę na przeciągnięcie do 7)
po ok. pół h po wstaniu śniadanie (kaszka na gęsto popchana mleczkiem z cyca)
10-12:30 spacer (drzemka przedpołudniowa)
12:30-13 obiad
15-16 drzemka popołudniowa
16:30-17 podwieczorek
19:30 (jeśli da radę wytrzymać) kąpiel
20 kolacja
20:30 zasypianie
20:30 - 7 sen :))))))))))

jakoś tak mniej więcej, myślę że wyjdzie w praniu jakaś delikatna modyfikacja, bo teraz będzie trudny czas na wprowadzanie sztywnego planu dnia (remont).

aha co u fryzjera: wyrównała mi tył i dłuższy bok skróciła ale nie tak jak ten krótki, trochę dłuższy i taką dłuższą niby grzywkę na skos. Ja uważam, że jest lepiej, za to moi domownicy powiedzieli, że nic nie widać i że oszalałam że 60zł za to dałam. Trudno. Za głupotę trzeba płacić.
 
Ostatnia edycja:
zawalka to dobrze, ze juz lepiej ale jak pisza laski tak juz jest pod koniec. ja pamietam, ze w sobote (a w pon urodzilam) po poludniu bylismy na obiedzie i deserze u tesciow. bylo sporo osob z rodziny i wszyscy ciagle pytali sie jak sie czuje, kiedy rodze itp. w dodatku zaczeli sie nabijac, ze zaraz sie zacznie porod i cala rodzian pojedzie do spzitala i beda mi kibicowac. jeju jaka ja bylam wsiciekla wtedy, ryczalam w drodze powrotnej:)

emri to teraz karmisz tylko raz cyckiem w dzien?

katoryba gratuluje wprowadzania metody w dzialanie. oby tak dalej a Bolcio bedzie chodzil jak w zegarku. ja na rzie nie mam zadnych dosiwadczen wiec sie nie wypowiadam w tym temacie:)

a moj maly mistrzu od dzis zaczal walic w misie plastikowe w wozku. musial byc niezle wkurzony bo obrywaly calkiem solidnie;)

a wlasnie co z listami ze zlobkow. dostalyscie sie, ze tak powiem:) ???
 
Beti nie wiem czy ostatecznie się dostalismy, listy niby są po 20 maja. A juz są wyniki?? A karmię więcej razy:) Śniadanie jest w moim wykonaniu, i po obiadowym słoiczku, bo to nie jest pełnowartościowe danie i trzeba dopoić:)

Katoryba, bo kąpiel o 19 to ostatnio graniczy z cudem, bo jakiś zmęczony jest już o tej porze, A tak na spokojnie wszystko, potem można się jeszcze dodatkowo pomiziać:)))
 
reklama
u nas rozkład dnia każdego dnia jest inny:/ teraz przez nauki przed..... całkowicie się rozchwiał, ale....udało się dzisiaj samodzielne zasypianie. Po wieczornej toalecie było karmienie , potem odłożenie do łóżeczka i 3-5-7 . Nadia odpłynęła po 10 minutach od ostatniej wizytacji:) a ja durna zamiast pójść spać wieszałam pranie, ogarniałam mieszkanie i tworzyłam album . Katar powoli odpuszcza , mam nadzieję, że dziś w nocy pospimy.

spokojnej nocy i kolorowych snów
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry