Vii to super, że będziesz uczestniczyć w tych zajęciach

)
A my dzisiaj na SR mieliśmy etapy porodu. Pierwszy trwa najdłużej, nawet do 12h. W tym czasie można przyjmować różne pozycje wertykalne, są piłki, worki sako, można przyjmować różne pozycje-szpital ponoć jest otwarty. Co innego jak przypną do KTG i lekarz karze robić zapis ciągły, wtedy łóżko tylko zostaje...No i tak trwa ten pierwszy okres, póki rozwarcie nie będzie na 10. Drugi etap to już parcie, trwa do 2h, Maleństwo kładą na brzuch mamy, przecięcie pępowiny i zabierają je na te wszystkie badania. Potem trzeba urodzić łożysko-trzeci etap, też trwa do 2h. Ostatni wczesny połóg-też 2h, w tym czasie jeśli trzeba szyją krocze, a potem dają nam Maluszka, jest pierwsza próba przystawienia do piersi

Te wszystkie etapy są na sali porodowej, potem przechodzimy na rooming-on.
W szpitalu robią "golonko" chyba, że ktoś sobie stanowczo nie życzy, jest też lewatywka, oni dają, nie trzeba chociaż kupować

Jak babka opowiadała o tej krwi, ewentualnych "niespodziankach" z pupy podczas parcia, łożysku, które może nie wyjść w całości i trzeba łyżeczkować i innych takich to jedna dziewczyna nie wytrzymała...zrobiła jej się słabo i wyszła biedna...No ale cóż, natura nas do tego stworzyła przecież
