reklama

Mamy 2011

Zawalka - a to nie kolka dopada Jasia? oby nie!!! a skoro mu dźwięk odpowiada, to niech słucha ;) do zasypiania i uspakajania super sprawa ;-)
Madzioszka - czytam księgę ;-) ale nie porywa mnie zbytnio...
Już myślałam, że tylko mi lovela śmierdzi, jakby wodorostami :/
Vii - jakiś dresik, welurek/polar chyba trzeba wygrzebać...
 
reklama
emri - ja też bym chciała pogotować małemu ale nie mam kiedy :( jak tylko się przeprowadzimy to podziałam w tym kierunku. Podrzucisz kilka zdrowych marchewek?

vii - nie podoba się gościowi, że nie będzie wentylacji grawitacyjnej o działaniu ciągłym, bo miało być tak, że jak się włącza wyciąg to zamyka się grawitacyjna. On chce żeby było w wszystko w jednym kanale z kratką podzieloną na pół. W sumie będzie to lepiej wyglądało, bo będzie tylko przez łazienkę szło, u Bola nic by nie było no ale znowu robota... a tamta wersja już przecież jest zrobiona. Gościu nie powiedział, że tak ma być zrobione bo to projektant robi a nie on, ale że ludzie w ten właśnie sposób rozwiązują takie sprawy, bo już nie raz ktoś chciał robić takie zmiany. Zażądał opisu do tego co mu dziś zanieśliśmy (bo sam rys. mieliśmy) w jaki sposób ma działać went. grawitacyjna. I jak znam życie, jak w opisie będzie że działa okresowo a na to może się gościu nie zgodzić. A nawet jak się zgodzi to kominiarz, który chodzi co roku może mieć jakieś ale co do ewentualnego braku cugu i tak karze nam to wszystko rozbierać. Ech już sama nie wiem co robić :(

Jeszcze mam dylemat co robić, bo zmarłą moja chrzestna i jutro jest pogrzeb. To jest 3,5-4h drogi i nie wiem czy jechać bo musiałabym z Bolem. L. nie może z nim zostać, bo są jutro kafelkarze jeszcze. I nie wiem jak mały zniesie taką podróż 2x4h czy nie będzie ryczał, że jest unieruchomiony tyle czasu... I znowu nie wiem co robić...

Dzień z dylematem.
 
Katoryba współczuje :( może pojedz z Bolem, ale zrób przerwę w czasie jazdy... a nie możesz jechać np z mama, żeby Bola w aucie zabawiała ??

co do remontu to może lepiej teraz zmienić niż żeby później ktoś kazał Wam to wszystko rozbierać ??
 
Bolcio wszystkiego naj naj naj z okazji pol roczku!!!!!!!!!!

ja tez juz z wami sie nie bawie, poj h i tyle napisane:)

katoryba wypadaloby jechac na ten pogrzeba ale faktycznie 4h w jedna strone to bedzie ciezko bez kogos kto pogada z B. a z remontem kaszanka. informuj na bierzaco.

paula Adas na bank bedzie informatykiem:) lobuz maly;) a co do postawy meza to wspolczuje ale u nas jest podobnie jesli chodzi o priorytety. tzn. mam na mysli, ze dla A. bardzo wazne sa spotkania z kumplami. ja nie bronie ale z umiarem. wiadomo praca a pozniej rodzina i jak starczu czasu to koledzy. moj maz to mysli, ze ze mna mieszka i to juz kwalifikuje sie za czas wspolny:) jakis czas temu zaproponowalam, ze moze bysmy na jaka randke poszli. mama czy tesciowa posiedziw domu z mlodym. no i co jakis czas mu przypominam kiedy mnie zaprosi i tak to trwaaaa. wiec ja sobie teraz z kolezanka do kina ide sama i mam w nosie dziada;)

vii to H.spi juz u siebie?

emri a te baze jedzenie to z czego zrobilas?

a wiecie z ta druga faza porodu to kiedys czytalam, ze moze ona trwac do 2h i sie zastanaiwlam jak to mozliwe. w kazdym razie nikomu tego nie zycze:) u nas jak pisalam to bylo 15-20 min (tak mam w ksiazeczce) ale mi sie zdaje, ze jakos krocej:)

spacer tez u nas bedzie jakos popoludniu bo ja jeszcze w pizamie i poczekam na drzemke mlodego to sie wykapie i oporzadze;)
 
Ostatnia edycja:
hey!
dla bolcia sto latek -pół roczku - słodkie to takie
droga męcząca...ja nie wiem jakie was relacje łączyły jak bliskie to bym pojechała-a jak dalsze wysłała kwiaty i zadzwoniła
i powodzenia z remontem!

marzena a z chęcią :) to może podejdziemy po beti?

a płyn dzieciowy na początek warto- zmiękczy tkaninę, ale ja mało dawałam dla samego lekkiego zapachu
 
Hanik śpi u siebie w dzień i tak do 24, później zabieram ją do naszego pokoju... może po Bożym Ciele prześpi noc u siebie, bo w środę i tak wyjeżdżamy...

aa Zawalka pytała gdzie... do moich dziadków, chrzestnej Hani i teściów :) wszyscy w jednym mieście ;) i wracamy w niedziele wieczorem, także już widzę jakie będę miała zaległości na BB, tylko mi tu nie rodzić ;)
 
Młoda poległa w łóżeczku... A ja dopiero spojrzałam na termometr, a to nie tak zimno, co wietrznie... Skoro nie wychodzimy teraz, ogarnę mieszkanie i może zostanie mi chwila na sen...
 
hejjja...

jak Wy to robicie - tyle piszecie i w ogóle:) ja nie wyrabiam:)
poczytałam wszystko - ale odpisać co u której itd - nie pamiętam - jakaś pomroczność już nie ciążowa, ale jakaś mamusina:)
KAtorybka - jejku, ależ macie przeboje z tym wszystkim;/cały czas trzymam kciuki by jednak poszło po Waszej myśli z tymi przeróbkami...jak tak ciuszki przyda się cosik?
Paula - ależ u Was się dzieje, mam nadzieję, że atmosfera się oczyściła w domku i że będzie lżej - a Adaś to zdolniacha:)widziałam ze dzwoniłaś...ja dopiero kąpiel brałam;/ a potem a to karmienie, przewijanie, obiadek dla B i do spania dwójka...dopiero siadłam na czterech literach;/przepraszam...
właśnie wyczytałam, że moje młodsze ma skok wzrostu 7-9tydz a moje starsze przeżywa chyba jakiś bunt trzylatka//// jak nie zwariuję to osiwieję:) normalnie siła perswazji, moc dżudoki i spokój niedźwiedzia by się przydał!!! nie mam juz pomysłów...
idę choć trochę odpocząć...
 
Hejo:) 3 strony od rana...Powariowały!!!

Tysiąc buziaków dla Bolcia!!! Rośnij zdrowo chłopie nasz najstarszy!

Katoryba pewnie, że marchewką się podzielę:) Pod koniec tygodnia będę u babci, bo teraz już wszystko wykorzystałam. Pojecia nie mam co tej wyciąg grawitacyjny czy coś tam, już nie pamiętam:) Ale kurde to już o pomstę do nieba woła! Ja nie wybrałabym sie sama w taką podróż, albo z kimś albo w ogóle...

Beti ziemniaki(stare, bo młodych ponoć nie można-kupiłam, babcia już nie ma), marchew, pietrucha, seler. Wrzuciłam też listek magi dla aromatu, ale po ugotowaniu wyciągnęłam. Do tego trochę oliwy z oliwek. Mięsa też trochę od sąsiadów babci dostałam, ale to niewiele. Jak się skonczy to kupię normalnie w sklepie, bo już mnie meczy to wymyślanie skąd wziać wszystko takie super zdrowe. No trudno:/

Wera i jak tam neurolog?

Marzena mam wrażenie, że te dzieciece proszki mało zmiękczają, ja piorę w persilu i dla mnie ok, nie są taki sztywne i mają bardzo delikatny zapach.

Paula chyba mieszkach od urodzenia na ty osiedlu, wszystkich znasz:)

Zawalka suszarka czyni cuda:) Ale do pewnego momentu, jak Filo miał ze 3 miechy to zaczął się jej bać niestety...

Ja dziś wyprawiłam się na UZ z Filipem. Poszłam do promotora i do ednej babki po wpis. Okazało się, ze promotor jest na obronie doktoratu i to właśnie tej babki, na której mi zależało. A niech to diabli!

Dzisiaj Filo zjadł już więcej swojej zupki:) ALe jeszcze ma opory, te swoje papki mają smak i zapach, w słoiczkach czasami było ich brak;) Dałam mu też chrupka kukurydzianego, ale mam ubaw:) Przykleił mu się do jezyka:) Ale ciamcia go sobie:) Niech ćwiczy przeżuwanie, bo zaraz czas na grudki w jedzeniu:)
 
reklama
ufff wróciłam...i chyba wszystko załatwione. Teraz tylko prasowanko, obiadek i czekam na męża :)

eh z chłopami to zawsze coś nie tak. Ja swojego wywiozłam do zielonej gdzie z kolei zupełnie nie ma kumpli i znajomych i to też mi wiecznie sen z powiek spędza :( bo wydaje mi się, że biedny się nudzi, że czasem chciałby na piwo wyjść wieczorkiem itp, dlatego staram się sama go wyganiać czasem, żeby pojechał do poznania do znajomych albo tutaj jakiś kolegów zapraszał.

Złoty środek ciężki do znalezienia ;)

Beti, szczęśliwa o której wy zazwyczaj spacerujecie? Bo mama chciała mnie wyciągnąć na jakieś zakupy i nie wiem jak mam się z nią umówić ;)

A co do płynu do płukania to chyba coś kupię i chociaż ciut do pościeli będę dodawać...może łatwiej się będzie prasować ;)

No i...Bolcio wszystkiego naj staruchu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry