reklama

Mamy 2011

też tak myślę, w łazience nie mam nawet kaloryfera, wiec nawet prania nie wieszam... ale nie wiem czy ktoś jak wejdzie do takiej łazienki to mnie nie wyśmieje ;) no i czy ja mając taką wannę z masażami w ogóle z niej będę wychodzić ;>

a ja znowu na nic nie mam siły i ochoty... najchętniej bym wróciła do łóżka, ale to oznacza, że na spacer się nie wygrzebię... a może pójdę po południu żeby samej nie taszczyć tego wózka po schodach...

Hanik właśnie pakuje swoje stópki do buzi :D i robi to z taką poważną miną jakby przeprowadzała operację, która ma znaczenie dla calego świata ;) fajny widok :)
 
reklama
robię jej zdjęcia :)

Paula nie zazdroszczę siedzenia samej... jeszcze ta pogoda taka do kitu :(

niech mnie ktoś zmobilizuje do ruszenia tyłka na spacer :( nawet do łazienki jeszcze nie dotarłam :/

laski mam do oddania nie otwartą herbatkę granulowaną z bobovity rumiankową, któraś chce ?? stoi i mi przeszkadza, a jedną mam już otwartą...

do tego Katoryba jeśli chcesz mam kaszkę mannę z bobovity. Niestety już otworzyłam, ale ślepa nie zauważyłam, że jest od 6 miesiąca :/ i dopiero jak wsypałam do butelki to się przyjrzałam... będę musiała wyrzucić, bo nie może być miesiąc otwarta ;)
 
Ostatnia edycja:
witam dziewczynki:)

jestem wykonczona Hania o 5 rano stwierdzila ze juz nie bedzie spac...

Paula -dzieki za rade, juz nie mam sily do tej ciemieniuszki. Hania urodziła się w 36 tc
A co do zakupów to jestem otwarta na propozycje. Dobrze by bylo zostawic gdzies dzieciaczki i sie wybrac, a jak sie nie da to z dzieciaczkami tez sobie poradzimy

Zapowiada się dziś ładny dzionek, trzeba się ogarnąć i wyruszyć na jakiś spacerek

Vii - ja gdyby miała dużą łazienkę to na pewno sprawiłabym sobie wielką wannę. A tak w ogóle to ostatnio marzy mi się domek z ogródkiem, niestety marzenie przynajmniej jak narazie nieosiągalne
Milego dnia
 
Ostatnia edycja:
hej laski,

kurde chyba muszę zacząć spisywać wasze dobre rady, żeby później o wszystko nie pytać ;) jak teraz czytam to mam takie myśli "jezu, majka zaraz będzie na świecie a ja pewnie nie zapamiętam wszystkiego co i jak trzeba robić i o czymś zapomnę". Oby nie było tak źle ;)

Dziś czeka mnie prasowanko, jakieś sprzątanko w domu, spacerek i szkoła rodzenia więc dzień chyba szybko zleci. Choć póki co nie chce mi się po śniadaniu podnieść z kanapy :P chyba czas na kawę i słodkie to może się rozruszam.

Miłego dnia
 
Dzień dobry!!!

My już po spacerku :D Wstyd mi było, że dziecko w domu wczoraj cały dzień siedziało i się zmobilizowałam :D A wszystko dzięki L., bo spała do 8 i zdąrzyłam sobie wiele rzeczy przygotować...

Vii - jak sobie wstawisz taką wannę, to na 200% nie będzie Ci się chciało wychodzic z niej i tym samym z domu. Gdybym miała możliwość - nie przejmowałabym się miejscem w łazience ;-) Rozebrać się można wcześniej, a relaks i romantyczne chwile bezcenne!!!
Jeśli można - to ja chętna na herbatkę, Nam się kończy :-)
Paula - przecież wszystko samo się robi... ;-)
 
Cześć dziewczyny:)

Jak Wy czas znajdujecie na pisanie. Ja jak wszystko przeczytam co naprodukowałyście, to nie mogę nic napisać, bo Jasiu mnie wtedy wzywa. Jakby wiedział skubany, że mam Wam coś napisać. Zazdrosny, czy jak?

paula_zg dziękujemy za link do uspokajaczy:). Wczoraj podczas gotowania obiadu odkryłam równie zbawienną moc wentylatora nad gazówką. Jasiu dał mi zrobić obiad i nawet mogłam zjeść ciepły obiad. Spał cały czas w gondoli w kuchni:). A układanie klocków podobno relaksuje:).

vii - masz ochotę na taka wannę, to sobie spraw:). Zobaczysz, że wszyscy będą Ci jej zazdrościć, a jakieś ewentualne kąśliwe uwagi będą właśnie przez zazdrość.

marzena - ja też tek myślałam przed porodem. Bałam się jak cholera, ale teraz to aż sama nie wiem skąd u mnie biorą się niektóre zachowania. Po prostu to się wie i tyle. A ja nie wierzyłam dziewczynom wcześniej z tym instynktem:)

katoryba - ja na sucho używałam fridy, dopiero Madzioszka powiedziała mi, że trzeba najpierw wodę morską zapodać do noska. Swoją drogą, nie wiedziałam, że takie babole może mieć w nosie taki maluszek.

My dziś czekamy na p. Krysię. Ciekawe ile przybrał Johnny.
Dziś o 2 w nocy Jasiu zrobił mi psikusa i leżąc na przewijaku z gołą pupą przed założeniem czystej pieluszki, wystrzelił z pupy pokaźną porcję kupy i osrał cały fotel stojący przy łóżeczku i podłogę i moją nogę. Musiałam cały fotel w nocy czyścić, bo te kupowe grudki były wszędzie.
Wczoraj udało mi się zarejestrować na USG bioderek na Wyszyńskiego, ale dopiero na 5 sierpnia - chyba trochę późno. Nie wiem, czy to badanie musi być jak najszybciej, czy można tyle czekać?

Miłego dnia
 
reklama
Izuniek to jakoś na spacerku podrzucę Ci tą herbatkę :)

Paula ja do położnej zapisałam się pod koniec 30 tc i położna przychodziła jeszcze w ciąży, sprawdzała tętno malucha, brzuch, moje ciśnienie, opowiadała o porodzie o tym co potrzeba do szpitala... masz prawo do 4 wizyt przed porodem :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry