Karolq - z racji, że ja karmie butelką niemal od początku, to L. jest przyzwyczajona do spania w łóżeczku, ale tak jak u Beti, gdy tak po 5 zdarza jej się marudzić, biorę ją do siebie i śpimy jeszcze trochę. Chyba ciepło normalnej kołdy bardziej jej odpowiada :-)
Paula - cieszę się, że Haniulka rozwija się w idealnym tempie, a obróci się, gdy stwierdzi, że warto zmienić perspektywę, Tobie niezły zestaw medykamentów się dostało hihi ale trzeba ;-)
Szczęśliwa - to ja czekam

Wypiękniłaś się to czas rodzić ;-)
Katoryba - po wstawieniu mebli zawsze zmienia się nasze wyobrażenie o przestronności mieszkania, niestety... Ważne, że to już tak blisko końca!
Marttini - czyli bioderka OK? :> Spacer w deszczu....czysta przyjemność
Beti - leniwcu Ty!
Kordek - to ja się chętnie zaopiekują przez jakiś czas Zuzanką, mi wystarczy 6 kg mniej

czyli tak z miesiąc u Was ;-)
U lekarza było śmiesznie, bo zastępował lekarz, który nie jest Polakiem, ale fajnie mówi po polsku, do mnie na "Ty" hihi Oczywiście nie zadałam mu pytań z kartki (wysłałam meila do lekarza z Gdańska) Wniosek jeden, że chyba nie będziemy miałóy refundowanych pasków do glukometru. Ale samo urządzonko dostałyśmy w prezencie z przychodni

i receptę na paski mamy, więc jakiś czas się tam nie pokażemy. Niestety nie mają tam sprzętu by zbadać ciśnienie krwi

musimy wybrać się w tym celu do szpitala - chyba na pediatrię, jak myślicie laski?
Zaliczyłam też wizytę w pracy, zaniosłam prośbę o przedłużenie umowy (skończyła mi się w czwartek), wytłumaczyłam dlaczego tak późno i od razu dostałam nową (do marca ale zawsze to coś, a spotkałam koleżankę i nikt inny jeszcze nie dostał umów i nie wiedzą na jaki okres...). A nogawki spodni miałam mokre niemal do kolan i tak mi było ciężko i gorąco...