ależ produkcja od wczoraj wieczorem.....
E_V - i ja byłam na uroczystości ślubu z chrztem i było bardzo fajnie i miło, przynajmniej nie wyglądało to to tak, jak opisałam Vii....skromna, uroczystość rodzinna. Jak dla mnie to bardzo fajny pomysł

a byłam kiedyś również na czymś takim jak zawarcie sakramentu małżeństwa - po prostu zwykła niedzielna msza - i para, która sobie siedziała w pierwszej ławce..odświętnie ubrana, ale jak to bywa w niedzielę, w życiu bym się nie domyśliła, ze to młoda para....w trakcie mszy ksiądz do nich podszedł i było zawarcie sakramentu małżeństwa - tak jak się udziela chrztów w niedzielę. I wiecie co? cały kościół bił prawo tej parze i śpiewali STO LAT przy wyjściu....miło

tak więc jak dla mnie nie ważne jak - ważne w jakim stylu


Madzioszka, Izuś, Vii, Beti - no własnie jedyne co pewne przy dzieciach to to, ze niczego nie mozna być pewnym hehehe i to co juz się ustabiizowało i się myśli, że jest względny spokój następnego dnia zmienia się o 180st...a czasem te skoki to tak gwałtowne są, że jednego dnia dziecko idzie spać normalnie...a już drugiego dnia siedzi lub stoi i jest szał ciał - marudzenie, rączki i "mamo nie wiem o co mi chodzi" .... pocieszenie - wyrasta się z tego
My dzisiaj na badaniu bioderek byłyśmy....w ten deszcz a jakże;/ dałam radę

z racji tego, że dzisiaj M był rano w domu pospałam do 9tej!!!! Ala zjadła wczoraj o 20 i wstała....o 6:10rano - zjadla i dalej w kime, więc ja też się położyłam. Bartuś wstał 20 po7dmej, ale zajął się nim M i pospałam sobie



ale szczerze?? jakoś tych dwóch godzin wciąż mi dzisiaj brakuje...z niczym się nie mogę wygrzebać;/ dobrze, że M dzisiaj obiad też gotował

ale juz do pracy pojechał i znów sami;/ Bartuch już o niebo lepiej, kaszle tylko bardoz brzydko, ale mnie za to zaczyna coś gardło drapać;/ trzeba jakaś herbatkę z malinką zapodać
Paula - trzymam kciuki za wizytę



