reklama

Mamy 2011

hej laseczki:)


Katoryba - no to się dzieje na mieszkanku - kiedy tak realnie macie zamiar się wprowadzić???aż ciekawa jestem efektów hehe - będzie okazja na bibkę:) no chyba, że znów się na mieście ugadamy:)
Izuś - jak nic należało się Tobie:)
Paula - uważaj proszę na siebie z tym ciśnieniem i jak takie już dość wysokie - mierz dzisiaj co jakieś 3 godziny...a jutro pogadaj proszę z lekarzem...ja to znów b.niskie miałam w ciąży i też nie dobrze było;/ ja malowanie?

dziatwa śpi - dzisiaj dla odmiany Alę muszę budzić na cyca...a bartuch sam poszedł położył się i śpi już 2godziny - taki dzień chyba...co do snu Ali w nocy to jak już zaśnie tak na amen twardo to śpi 7,5-8 godzin!!!! ostatni posiłek jest między 20 a 21wszą...więc naprawdę nie mam co narzekać - fakt, że jak dzieciarnia idzie spać to ja dopiero wtedy mogę myśleć o sprzątaniu czy gotowaniu! ale przynajmniej w domu panuje słodka cisza:) gdybym tak chodziła spać jak One to bym chodziła wyspana:) no ale dzisiaj Bartuch pospał do 8smej - więc ja z Alą też się wybyczyłąm do tej 8smej...zjadła gdzieś 10po 5tej spała do 7dmej, i godzinkę się pobyczyłam z nią w łóżku:)
Bartuch - dopiero dzisiaj ma taki straznie odrywający flegmę kaszel..ale w sumie dobrze, że to mu odchodzi - gorączki już nie miał i nei ma, mówi normalnie:)

jeszcze trochę będzie wieczór:):):)
czasem to mam okropne myśli..bo ledwo co stanę to myśle by ten dzień sie skonczył i jakoś brak cierpliwości do młodzieży:) ale dzisiaj są w mairę łąskawe dla mamy:) Bartuch bawił się w ryzjera i wyrwał mi chyba połowę włosów :P ale siedziałam tak sobie, czoy przmknięte i dobrą godzinę odpoczywałam hehehehe takie miał zajęcie z moją głową:) hehe jak wstanie pobawimy się w ........ "Śpiącą królewnę" - hehe tą królewną oczywiście będę ja:)

Marzenka - Szczęśliwa - jak tam dziewczyny???
 
reklama
hej dziewczyny,

póki co nic się chyba nie dzieje. Co prawda już mnie trochę trafia...niepotrzebnie mnie ten lekarz nakręcił. Weekend ogólnie bardzo pracowity. Wózek odebrany, w pokoju małej już wszystko przyszykowane, mieszkanie posprzątane, zakupy zrobione, piwnica posprzątana. Dziś piekłam mięska na zapas i wstawiliśmy wiśniówkę ;) Zaliczyliśmy jeszcze ostatnie odwiedziny w ciężarówkowym stanie i tak weekend zleciał. Choć dziś trochę panikowałam bo już w nocy zaczęło mnie boleć w dole brzucha, no i praktycznie przez cały dzień bolało z małymi przerwami. Kręgosłup też trochę dokucza, skurcze są ale nieregularne i nie bolą. Wkurzająca ta niepewność ;)

Zmykam poczytać. Do jutra
 
Hejo:) I u nas weekend zleciał szybciorem:) Wczoraj uwaga uwaga wypiłam pół lampki szampana i drinka:) Świętowaliśmy urodziny, które miałam świętować trochę huczniej, ale jak na pierwszy raz mi wystarczy:) Powiem szczerze, że przez chwilę zrobiło mi się gorąco:) A tak poza tym to mam tygodniową pomoc-niepomoc:) Czyli Julkę:)

Izuniek cieszę się, ze obyło się bez bardziej inwazyjnego leczenia:)

Marzena u mnie zaczynało się właśnie tak jak piszesz;)

Katoryba mam kilka warzywek:) I tak się zastanawiam ciagle na tymi truskawkami. Dzisiaj ciotka przywiozła mi takie swoje i mówi, że to już ostatnie...Chyba mu jednak dam jutro spróbować. Mam takie musy zamrożone, ale co świeże to świeże. I pochwalę się, Filuś zjada grudki:) Dzisiaj pogniotłam mu widelcem warzywka z zupki i też zjadł:)

Martini cieszę się, ze z Bartuchem lepiej:)
 
hejka!

my dzis z łagowa wrocilismy. pojechalismy na weekend z moimi rodzicami i bratem. w sobote zaliczylismy samotny wypad na obiadek i polazic po straganach a wieczorem kino, babcia pilnowala naszej pociechy:) nie powiem, mila to byla odmiana. do tego dzis wykorzystalam na maksa meza przy dziecku:) juz znacznie lepiej sie sprawuje niz kiedys, uwielbiam podgladac jak te moje chlopaki sie bawia i gadaja sobie:)

marzenka nie chce nic mowic ale u mnie i u emri tak to sie wlasnie zaczynalo:) bo masz te skurcze juz chyba caly dzien co? no i ten bol w dole brzucha to tez jak do porodu. ja obstawiam poranny porod:)

izuniek rowniez ciesze sie, ze wizyta udana i leczenie rozpoczete! pytanie koniecznie zapisuj tak jak radza dziewczyny bo sama widzisz, ze teraz sa niejasnosci. z ta glukoza musisz wyjasnic i poziomem cukru. a jesli te leki obnizaja cukier to koniecznie trzeba mierzyc bo spadek cukru - hipoglikemia jest niebezpieczny dla zdrowia. osoba w tym stanie jest apatyczna, blada, spocona, moze wystapic drzenie konczyn no i ma to wplyw na caly organizm. moj maz ma cukrzyce wiec troche o tym wiem. dobrze tez wiedziec kiedy masz mierzyc poziom cukru poniewaz po zjedzeniu ten poziom wzrasta, oraz o ile podnosi sie on po zjedzeniu porcji mleka.

paula ty koniecznie mierz kilka razy dziennie cisnienie teraz bo mialas wysokie!!! koniecznie daj znac co powie lekarz ale mam nadzieje, ze szpitalem nie zagrozi bo cholerka z wysokim cisnieneim to zaraz tam wysylaja:/

katoryba to widze, ze budowa juz na finiszu:) juz wkrotce bedziecie sie cieszyc z wspolnego gniazdka:)

martini dobrze, ze przetrwalas ostatnie dni i, ze B. juz wraca do formy:)

zawalka potwierdzasz regule, ze zakupy humor poprawiaja:) a cos kupilas?

emri tak sie gzrebalam z moim postem, ze sie wbilas przede mnie:) tyle alkoholu, no nie lada wyczyn:) nie dziwie sie, ze sie wstawilas;) gratki dla naszego dorodnego Filcia za te grudki! a no i tez napisalam Marzenie z tym porodem
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny

ostatnio nie mialam jakoś weny do pisania ale czytałam was regularnie:)

Hania dziś kończy 3 miesiące, tzn skończy o 22:)

Paula koniecznie kontroluj ciśnienie!Mam nadzieje że nie puchniesz, bo ja tak właśnie miałam i trafiłam do szpitala-oby u Ciebie było wszystko ok

Izuniek cieszę się, że wróciliście zadowoleni

Zawalka
co tam ciekawego kupiłas? Też muszę wybrać się na zakupy bo za tydzień chciny a ja nie mam co na siebie włożyć
 
Juhu,
Marzena - ooo zaczyna się szykować Majeczka :) malutkimi kroczkami nadchodzi :)

marttini - wprowadzimy się myślę za ok 2 tyg. Tylko, że nie mamy narożnika ani nawet planu gdzie co i jak kupić a na niego się czeka trochę, więc bika na podłodze albo jak przybędzie w/w mebelek.
Alunia słodka dziewczynka daje mamie odpocząć chociaż w nocy :) całe szczęście Bartuś już dobrzeje. Zdrówka dla niego życzę!

paula - troszkę wysokie to ciśnienie. Jak wieczorem? Obniżyło się?

Beti - gratuluję udanego wypadu i tych chwil tylko we dwoje. Należało Wam się :) A mężusia pewnie, że wykorzystuj niech łapie kontakt z synem :)

Gratki dla Werowej Hani :)

emri - aleś się schlała szalona kobieto ;P
zawsze to raźniej (z Julką) i zerknie na Fila "Froterka" ;)
warzywek na spacerku nie mogę odebrać bo jutro jadę na budowę i mama z Bolciem zostaje. Także albo jakoś wieczorkiem podejdę albo dopiero w środę (albo wtorek też wieczorem, bo spacer też mam zajęty). Wczoraj Bolcio wcinał królika :) a dzisiaj miał zupkę/papkę wielowarzywną z fasolką szparagową i kalarepką (to z nowości). Jak dajesz maliny? pestki przecedzasz czy jak? one takie twarde :/ Bolo nie lubi chrupek kukurydzianych :| tak jakby go to drapało, nie weźmie i już.

Dobranoc babki :)
 
wera koniecznie zajdz do h&m bo maja sporo przecenionych rzeczy i mysle, ze cos eleganckiego i modnego zarazem znajdziesz. ja wlasnie tam kupilam bluzke na chrzciny (miala byc sukienka hihi) i jescze jakas czarna olowkowa spodnice musze dokupic:)
 
My po pierwszej marchewce :D Oj smakowało Naszej Pannie :-) nie zjadła dużo, ale z pewnością więcej niż 2 łyżeczki, buzię otwierała zanim dotknęłam łyżką jej ust :P Potem wciągnęła butlę, pośpiewała i poszła spać. Po drzemce humor jej się popsuł, a wręcz się darła. Myślałam, że może brzuszek ją boli po nowości, kilka razy jej się delikatnie ulało mleczno-marchewkowo. Byliśmy akurat na działce, bez wózka, więc krótki spacer odbył się na rękach tatusia, gdzie usnęła. I zwątpiłam czy to brzuch czy zmęczenie z racji niewyspacerowania przez ostatnie dni :/ A przed kąpielą poszło w pieluchę coś a'la wstęp do kupy z pomarańczowymi grudeczkami .. Jestem ciekawa czy standardowo jutro do południa pojawi się kupa, bo chętnie bym znów podała marchewkę :P

Emri - szaleństwo alkoholowe :P od czegoś trzeba zacząć ;-) A Filipo to prawdziwy facet, nie straszne mu grudki! :-)
Beti - super, że udało się spędzić czas tylko z mężem :) a w Łagowie to i romantycznie :)
Wera - buziaki dla Hani na te 3 miesiące! :-*
Marzena - Majeczka coraz bliżej wyjścia, czekamy!!! :-)

A przeceny kuszą, muszę i ja się wybrać do sklepów, bo kg nie spadają a w czymś chodzić trzeba...
 
Emilka i w tej sprawie mąż ma BEZWZGLĘDNĄ RACJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i posłuchaj się jej:):):):)

czekamy czekamy na Majeczkę:)
Werka - gratulacje i buziaczek na ukończenie 3ciego miesiąca Twojej córeńki:)
do juterka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry