reklama

Mamy 2011

hejjjj!!!!!!!!!!!!!!

ja napiszę tylko, że bardzo sie cieszę Izuś, że z tak dobrymi wieściami przyjechaliście - dobrze, że podjęto szybciutko leczenie, Lenka szybko wydobrzeje, a nie będzie apmieać...a kiedyś kochana wypoczniesz:):):)obiecuję :* dbajcie dziewczyny o siebie:)
 
reklama
Vii - lek, który podajemy jest oficjalnie stosowany do leczenia nadciśnienia i rzekomo obniża poziom cukru, dlatego tabletkę podajemy też rozpuszczoną w glukozie (ktoś zna jakieś proporcje do przyżądzania roztworu? ile wody na ile łyżek?) Najlepsze, że nikt nam nie powiedział jakie wyniki cukru i ciśnienia są normą a jakie powinny niepokoić :/ zresztą wszyscy wiemy jak jest ze służbą zdrowia... Przeżyłyśmy 3 zmiany pielęgniarek (6 babeczek), i każda co innego mówiła...

Lena bierze się do siadania, głowę już odchyla, a gdy złapie moje palce całkiem fajnie jej się już siedzi :P Poprawiła mi humor tymi wyczynami :-)
 
ależ tu pustki weekendowo-rodzinne, aż miło :))
szukam chusty :D kurczę trochę droga ona jest :/ no ale czatuję na okazję, może ktoś używaną zechce sprzedać to będzie zawsze trochę taniej...
 
noooo w końcu Izuniek się odezwałaś. Cieszę się, że wszystko ok. A te leki jak długo ma brać Lenka?

zawalka - Bolo faktycznie od jakiegoś czasu grzeczniejszy, mniej marudzi, ale i tak trzeba mu poświęcać full uwagi bo albo nosić, albo zabawiać albo pilnować... ale nie narzekam - ma prawo przecież nie umie mówić i chodzić :) odkopałam śpiworek i zapakowałam do niego Bola na noc, zobaczymy jak mu w nim będzie.

vii - soplica?

e_v - ja dałam za swoją chustę 150+przesyłka, dziewczyny też coś koło 100-150 i wszystkie używane, bo lepsze "złamane". Widzę, że Dominisia i Ty przekonałyście się do szmatki?

My dziś calutki dzień na budowie znowu. Przyjechały sprzęty i wyrko ,ale wyra nie składaliśmy a sprzęty obejrzane z grubsza bo calutki dzień panele układaliśmy. Obejścia framug i skosy to masakra jakaś. Zostało jeszcze pół salonu :/ Jutro niestety znowu czeka mnie wizytacja tam, bo muszę przygotować miejsce na montaż mebli w poniedziałek... Biedny Bolcio znowu bez rodziców cały dzień. A jak się cieszył i tulił jak przyszłam :) taki kochaniutki ten mój maluszek, że nie mogę :) a jak go tak długo nie widzę to straaaaasznie tęsknię :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Katoryba - tego też nikt nam nie powiedział... Logicznie myśląc, chyba aż naczyniak się wchłonie w 100% (pewnie wtedy będą usg robić). Podawał lekarz w procentach w jakim wieku są dzieci, u których proces zanikania się skończył, ale ja nie pamiętam :(

Wyczuwam jakiś sekret... :D Jeśli by się sprawdziło moje przeczucie, byłoby fajnie :D
 
Izuś - laski tu o jakieś "tajemnicy" wciąż nawijają...i ja nie wiem o co chodzi:) Jeśli chodzi o Lenkę, to spisuj wszystkie pytania jakie CI się teraz nasuwają, - pojedziecie za te 3m-ce to się wszystkiego wypytasz:) a podejrzewam, ze leczenie będzie tak długie, aż stwierdzi lekarz prowadzący (bo domyślam się, że prowadzą Lenkę lekarze tam), że kończą leczenie....

Ja dzisiaj - dopiero żyję! Ala spała całą noc - więc w dzień nadrabiała cyca - i co 1,5-2 godziny o niego wołała;/ Bartuch maruda, że szok..wciąż idzie na dwór! Jak mu tłumaczę, że leje deszcz i zimno - no to przecież "mamooooooooo mam kalosze i parasol" i weź tu tłumacz, że nie może....ale jest z nim lepiej - antybiotyk podany wieczorem i rano i dziecko mówi już - szeptem bo szeptem, ale już jakiś tam głos może wydobyć - no i apetyt wrócił, bo zjadł cały talerz zupy - na co ostatnio miał długie zęby, drugie danie, budyń na podwieczorek i jeszcze dwie kromki chleba na kolację i kubek kakao:):):):) więc będzie żył!!!!!!!!!!!!:):):):) ufffffffffffff

zmykam....dobranoc
 
izuniek nie dostałaś materiałów od lekarza? odkopie ci swoje...wiele ci się przejaśni...

martini zdrówka wam!

ev powodzenia w szukaniu chusty! warto szukać okazji i zainwestować :)
 
reklama
Dobry dzień, mi pozwolono się dziś wyspać do 10!

..., ale po 3 wstałam i przygotowałam butlę, którą zjadła po 4, potem po 5 lekarstwo trzeba było podać, i oczywiście ja przez ten czas tylko lekko kimałam, więc należało mi się późniejsze wstawanie :)

Marttini- dokładnie to jeden lekarz się tym z całkowitym oddaniem zajmuje, reszta ma nikłe pojęcie o leczeniu naczyniaków :/
Cieszę się, że Twój mały mężczyzna ma się już lepiej, siły do zabawy są najważniejsze. Alunia taka kochana, że wypocząć mamusi dała przez calutką nockę :)
Szczęśliwa - na oddziale dali jakąś kartkę o leczeniu tym lekiem do poczytania, ale zabrali ją potem. Dr nic nam nie dał... Będę wdzięczna jak od Ciebie sobie poczytam info ;-)
Paula - już zakładam specjalny zeszyt na pytania ;-) A cukier spada po podaniu leku, więc żeby młoda nie słabła, podaje się tabletkę rozpuszczoną w glukozie; dla jej dobra kontroluje się poziom cukru. Inaczej tego nie wytłumaczę, nie potrafię...
Życzę Ci uśmiechu i lepszego samopoczucia w ten ponury dzień!!! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry