Dobry dzień, mi pozwolono się dziś wyspać do 10!
..., ale po 3 wstałam i przygotowałam butlę, którą zjadła po 4, potem po 5 lekarstwo trzeba było podać, i oczywiście ja przez ten czas tylko lekko kimałam, więc należało mi się późniejsze wstawanie
Marttini- dokładnie to jeden lekarz się tym z całkowitym oddaniem zajmuje, reszta ma nikłe pojęcie o leczeniu naczyniaków :/
Cieszę się, że Twój mały mężczyzna ma się już lepiej, siły do zabawy są najważniejsze. Alunia taka kochana, że wypocząć mamusi dała przez calutką nockę
Szczęśliwa - na oddziale dali jakąś kartkę o leczeniu tym lekiem do poczytania, ale zabrali ją potem. Dr nic nam nie dał... Będę wdzięczna jak od Ciebie sobie poczytam info ;-)
Paula - już zakładam specjalny zeszyt na pytania ;-) A cukier spada po podaniu leku, więc żeby młoda nie słabła, podaje się tabletkę rozpuszczoną w glukozie; dla jej dobra kontroluje się poziom cukru. Inaczej tego nie wytłumaczę, nie potrafię...
Życzę Ci uśmiechu i lepszego samopoczucia w ten ponury dzień!!! :-)