reklama

Mamy 2011

vii-chyba, że zejdziecie w dół do martinni a potem w dół i w lewo do rossmana w castoramie, zawsze to milej w towarzystwie:)
emri-zdrówka.
noc w miarę przespana, byłam tak padnięta,że przysnęłam w ubraniu:/ masakra jakaś
miłego dnia
 
reklama
Nadinka wstała z dobrym humorem ale jak mówią nie chwal dnia przed zachodem:) mam jednak nadzieję,że będzie dobrze

e.

obiecałam miśkowi konie więc idziemy na 15 do stajni józefa
 
Ja rowniez sie witam;)

Anias ja tez zasnelam dzisiaj w ubraniu dopiero w nocy goraco mi sie zrobilo to sie rozbieralam. Mala dzisiaj juz ok zobacze wieczorem wczoraj od 15 dawala czadu
 
hejka

emri do S.zawsze takie kolejki. a wiesz z tym ciagniecem to jest w koncu blizna, akrobatka juz nie bedziesz, szpagatu nie zrobisz:)

laski a wy ktore mialyscie naciecie, czujecie te blizne?

u nas dzis bylo kilka pobudek i stwierdzam, ze moje dziecko nadaje sie na dreczyciela terrorystow:) w koncu deprawacja snu to najwieksza trotura:/

anias dobrze, ze choc nocka przyjmna i moglas odpoczac:)

paula rowniez zycze powodzenia? a gdzie chodzisz? ja do synevo na wyszynskiego chodzilam tam gdzie usg bioderek i kolejek nie bylo, miejsca wolne!
 
vii- u nas Tom &Jerry króluje, mało to wychowawcze ale mam to gdzieś;-)

z koni dziś rezygnujemy, jutro zrobimy wypad rodzinny do przylepu, tam dużo korzystniej wychodzi i przy okazji czas razem w 4 spędzimy
 
...hejka....

u nas nocka przespana - ale za to pobudka o 6stej rano! jakoś choć ta jedna godzina później - o7dmej - lepiej się czułam...:)
Bartuś - jakaś dziwna ta choroba - zero kataru, ale chrypa, jakiś taki dziwny gardłowy kaszel w nocy (w dzień nie) i chrypka;/ oczy jak u pijaka - czerwone i szklace, stan podgorączkowy...nie wiem co mu - leczę domowymi sposobami, ale nie wiem czy nie polecę z nim do lekarza;/

Madzioszka -czekamy - stań pod balkonem, to choć tak Cię zobaczę :P
 
I ja się witam:)

Wczoraj Johny spał w dzien bardzo ładnie, bo nawet po 4 godziny. Za to w nocy dał mi popalić. Budził się co pół godziny, co godzinę i był strasznie marudny. Większość mleka, którą wyssał wsiąkała w tetrę. Ciągle się darł. O 4 rano już nie wytrzymałam nerwowo i zaczęłam na niego krzyczeć. Wtedy P. wziął go do naszego łóżka i zaczął go tak czarować, że w końcu zasnął na jakieś półtorej godziny i później to samo było. Nad ranem ja chciałam spać, a on wył nawet ze smokiem w buzi. Kolki podobno są wieczorami, to co to jest? Może jakiś skok rozwojowy (w końcu skończył miesiąc).

Teraz też usnął po długim masażu brzuszka i pleców, ale śpi niespokojnie, ciągle się rzuca i coś tam stęka.
Ja ciągle w pidżamie chodzę, chata nieogarnięta. Dobrze, że wczoraj ugotowałam jakąś zupę, jak on tyle czasu spał.

marttini - lepiej idź z Bartuniem do lekarza. Będziesz spokojniejsza.

madzioszka - w Romeo się dziś bawisz:)? Pod balkonem Marttini...

vii - ale kawał z tym zarysowaniem. Wrażliwe te samochodowe lakiery. Byle krzaki i już zadrapania.

Miłego dnia lasencje:)
 
reklama
Vii Ty nie narzekaj! Raz na jakiś czas Ci się przyda:)

Zawalka nie wiem, co to moze być oprócz brzuszka...Nigdy nie miałam takich sytuacji. Tylko, Filo zawsze musiał popłakać trochę po nadmiarze wrażeń, ale Jaśko spał przecież... Na skok zawsze można wszystko zwalić:)

Martini tak mi sie kojarzy z własnego doświadczenia, mój braciszek miał podobne objawy jak był dzieckiem. Suchy kaszel tylko w nocy, czasami temperatura i te oczy! Pamiętam je do dziś. U niego to była po prostu alergia...Teraz chyba już każdy na coś ma, Bartuś mogł ją nabyć dopiero teraz...i też uważam, żebyś podeszła lepiej do lekarki jak kilka dni utrzymuje się temperatura.

Katoryba mówiłaś mi, ale chyba wtedy jakoś się wyłączyłam:) Komu mam oddac te ubranka co mi dałaś wczoraj, jak Filo wyrośnie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry