STO LAT dla naszego półroczniaka


i wczorajsze moje STO LAT dla Adasia - ojjj Paula - teraz to będzie jak burza - z dnia na dzień coś nowego - Bartuś w tym wieku chodził już do klubiku i strasznie mi się wydawał już "dorosły"

a co dopiero teraz
zobaczysz, że Adasia niedługo nie przegadasz
ja dzisiaj na pewno wyjdę z dziećmi na placyk...
- a gdzie będziecie spacerować???choć nie wiem, czy aż do parku dojdziemy, trochę daleko...
Ja mam klasyczne zatkanie nosa i katar;/ nie wiem, może i przeziębienie, a może jakaś alergia;/choć trochę gardło też drapie - ale ratuję się czym mogę...brakuje mi tylko snu ostatnio...gdybym się kładła spać tak jak dzieciaki, to byłoby super - ale co chwilę cos;/ jeszcze wzięłam z pracy jeden projekt do robienia na lewo i siedzę w nocy - ale zawsze coś do kieszeni wpadnie
tym bardziej, że wakacje i nie mam korepetycji. Szukam dywanu - dziewczyny jaki polecacie - tzn jaki rodzaj materiały?naczytałam się o jakiś PA, PP, akrylowych, schagy...jedwabne lub wełniane to nie przy dzieciach
ale taki by w miarę się nei mechacił, nie tracił kolorów...i był łatwy w utrzymaniu
chodzi mi o rodzaj
Izuś - nooo po nowym avatarku w życiu bym nie poznała
Emri - małe przedbiegi na spędzanie czasu z dwójką hehehe ale zawsze coś zerknie na Filipka
ja tak jeżdziłam do ciotek na wakacje - że bawiłam się z ich dziećmi, a zawsze jakaś to odmiana była od rodzinnego domu...właśnie tak do ZG do cioci przyjeżdzałam na wakacje
i wczorajsze moje STO LAT dla Adasia - ojjj Paula - teraz to będzie jak burza - z dnia na dzień coś nowego - Bartuś w tym wieku chodził już do klubiku i strasznie mi się wydawał już "dorosły"
zobaczysz, że Adasia niedługo nie przegadasz- a gdzie będziecie spacerować???choć nie wiem, czy aż do parku dojdziemy, trochę daleko...
Ja mam klasyczne zatkanie nosa i katar;/ nie wiem, może i przeziębienie, a może jakaś alergia;/choć trochę gardło też drapie - ale ratuję się czym mogę...brakuje mi tylko snu ostatnio...gdybym się kładła spać tak jak dzieciaki, to byłoby super - ale co chwilę cos;/ jeszcze wzięłam z pracy jeden projekt do robienia na lewo i siedzę w nocy - ale zawsze coś do kieszeni wpadnie
Izuś - nooo po nowym avatarku w życiu bym nie poznała
Emri - małe przedbiegi na spędzanie czasu z dwójką hehehe ale zawsze coś zerknie na Filipka

////więc szok no i miałam chlapnąć, że Twój tyłek wycierałam mała i mogłabyś się odwdzięczyć...ale ugryzłam się w język;/ bo ciotka była gdzies obok a po co siać zamęt;/ no cóż...