reklama

Mamy 2011

a moje dzieci znów śpią :P wielki medal temu kto wymyślił place zabaw:):):) brakowało tego starszakowi jak nic:)

Ja ogarnęłam chatę - choć słońce zagląda w okna i widać jakie są okropnie brudne po tych deszczach;/ech...i podłogę by trzeba zetrzeć...no nic nie wymyślać, bo zaraz jeszcze kilka rzeczy by się znalazło na tej liscie:)

- dziewczyny ponawiam pytanie o dywany - zna się któraś na tym???
no i o ten laktator..Katoryba, chyba że z Tobą się jakoś dogadam chm???

- no a u nas jak cisza i nikt nic zero ani hu hu...to teraz na ten weekend mam zaproszenie na 30stkę kumpeli, zadzwonili znajomi z wrocławia, że chcą nas odwiedzić i jeszcze teściów zapraszamy, zapraszamy i jakoś od trzech miesięcy nie dojechali jeszcze (przykro mi, ale nie muszę mówić co czuje M)...no i może ale to MOŻE przyjadą....i normalnie...ech;/szkoda gadać...w ostatni weekend Bartuch ma urodzinki - to pewnie chcą wykombinować by wtedy przyjechać i wszystko za jednym zamachem, a ja chciałabym by specjalnie dla Ali przyjechali - by się nią cieszyli - choć przynajmniej by poudawali, że tak jest;/...ojjjj długi temat

Madzioszka - cóż to za awatarek - lato mamy - a Tyś ubrana jak na biegunie północnym - pod samą szyję :P A Beatrycze w podpisie...słodycz mała - i Ona już taaaaaaaaaak siedzi - niezła jest:P

a tak z wiadomości - mówiłam Wam, że kumpela z pracy dzisiaj na porodówkę pojechała....no i dzowni ten wariatuńcio do mnie..(myślałam, że ja odesłali czy cos) a Ona do mnie....że szybko do 10cm doszła (2godzinki) ale potem parte przez 4godziny prawie!!!!! i niestety cesarka...co się okazało synuś 4700g!!!!!! i nie mógł się przecisnąć przez kanał - cofał się;/ a Ona jeszcze do mnie dzwoni i o tym opowiada nooooo - baba niesamowita....podziwiam! ale cieszę się, że już jest PO i że malutki zdrowy:)popłakałam się oczywiście, bo strasznie mnie takie rzeczy wzruszają...i normalnie znów mam "głupie" myśli:)ale nieeee o nieee stop i koniec:)
 
reklama
Widzę, ze dzisiaj większe spacerowe spotkanie było:) A mnie się nie chciało iść do parku i teraz żałuję!

Ja szamię kolację, jakoś dzień ogólnie do bani...Ostatnio mamy chyba kryzys małżeński, niby wszystko ok, ale zawsze jakaś zaczepka musi być:/ Czy to z mojej strony czy z J, achhhhh.....A teraz jeszcze nasze święto, wcześniej urodziny J, a jeszcze nie kupiłam prezentu, więc lepiej niech mnie nie wkurza, bo nic mu nie skapnie:)

Martini o moich teściach to już Ci mówiłam. I 3 miesiące to nie długo...u nas minęło dokładnie 6 od narodzin Fila, a tylko on ich odwiedza...

Madzioszka zdjęcie Becika świetne:) Twoje też zauważyłam, cóz to za poza tam,eeee?????;)
 
Ostatnia edycja:
Emri u nas tez kryzys małżenski, nie wiem czyja to wina ale potrafimy się ostatnio kłócić o byle co-niby po kłótni wszytsko wraca do normy ale kiedyś nie kłóciliśmy się tak często jak teraz:(
 
marttini - użyczę laktatora, w końcu w słusznej sprawie :) i u mnie podobnie z teściami...

Madzioszka - ależ Becik siedzi :) zuch baba

emri - ciągle nie wiemy jak śpi Filcio - u siebie sam?

co Wy dziewczynki tak te avatary hurtem zmieniacie? mnie też ominęła ta wielka wyprawa parkowa - żadna miła starsza Pani nie marudziła, że zajmujecie cały chodnik? ;P dziewczyny a może jutro na kocyki na polankę się wybierzemy?

Ja dzisiaj wykonałam 4 kursy na budowę :/ kuchnia jak już jest cała podoba mi się :) ale za to łazienka... zamówiłam szafkę kolumbrynę :/ jak kto ma większą dupcię to nie siądzie na kibelku :/ i za ciemna jest :( reszta jest ok. Bolcio dzisiaj zajadał buraczkową. Ale się cieszyło chłopisko! A na deserek ryż z truskawkami i bananem, nie bardzo mu to szło (może za duże cząstki ryżu albo nie lubi ryżu bo to pierwszy raz) ale jak dorzuciłam biszkopcika to od razu wrąbał :) nie lubi chrupek kukurydzianych, nie chce nawet porządnie spróbować hrabia...
 
Katoryba śpi jeszcze w sypialni, bo w dalszym ciągu nie kupiłam baterii do super niani...Codziennie zapominam:/ Ja piszę się na kocyk:) Zajedziemy po Was:) A ja właśnie spaliłam zupe Fila...Tak się przyjarała, ze cała chata śmierdzi:/
 
nie chce mi sie nic pisac wiec tylko zapytam o ktorej jutro ruszacie na park? :) bo bym do was moze dolaczyla? tylko ja na 10-11 na bank sie nie wyrobie bo zanim wstaniemy i zanim tam dojde...

a i tak ogolnie to dzwonilam do Marzenki, nie odebrala. napisalam sms i tez nic wiec moze sie dzieje:)
 
Emri - to żeś zasmrodziła:):):) szkoda tylko warzywek;/
Katoryba - to uprzedzaj, że bardziej pupiaste mogą się zaklinować :P luzzzzzzz kiedyś mój M był w takiej toalecie, że musiał otworzyć drzwi, bo kolanami sięgał tak, że drzwi się nei zamykały - a weź "coś" rób bokiem hehe :)fajnie, że kuchnia się podoba - w sumie to w niej więcej czasu będziesz/cie spędzać niż w łazience przecież...:)już jestem ciekawa efektu!a ten laktator to jak najbardziej wypróbuję - zobaczymy czy będzie szło, bo ja nie umiata obsługiwać takowe sprzęty:P
Dziewczyny - małżeństwo....to jazda na wysokich obrotach :P i u nas wzloty i upadki..ja to lubię się wygadać, powykłócać - czaczepna wtedy jestem jak cholera, a mój M spokojnie...spokojnie porozmawiajmy, usiądź, powiedz o co chodzi etc - jak On mnie wtedy wkurza!!!!!!!!!masakra...bo mi właśnie o to chodzi, by się móc "wyładować" - a ten mi ze "spokojem"wyjeżdza :P ech.....
co do teściów - .... najsmutniejsze to to, że my też keidyś będziemy teściowymi i tylko się modlić, by przypominać sobie o tym, co same przechodzimy....


- a właśnie ta polana to gdzie niby????
 
Cześć Mamuśki,\

w końcu nadrobiłam zaległości z bb.
Emri gratulacje dla kolejnego 6 miesięcxnego bobaska :-):-):-)
Moja dziś 4 miesiące skończyła!

A po południu ktoś chodzi na spacerki tak koło 12, 13 tej?? Rano o ja jeszcze w łóżku zalegam :)
 
reklama
Ja znalazłam chwilkę, ale nie aż tak długą, żeby nadrobić moje zaległości na bb. Chcę się z Wami tylko podzielić moją dzisiejszą przygodą. Stałam sobie na przejściu dla pieszych i czekałam na zielone światło. Raptem dotknęło mnie coś lodowatego. Patrzę w bok, a to taka chudziutka staruszka i mówi do mnie: "Chłopiec czy dziewczynka?"- pokazując na Johny'ego. Mówię jej, że chłopiec, a ona na to: "Ale ważne, że zdrowe" i życzyła mi wszystkiego dobrego:).

Zatem dużo zdrowia dla Waszych pociech, a szczególnie dla Fila i Milenki.

Dajecie radę w ten upał, bo ja wymiękam i cały czas mi się chce spać. A Jaśko wręcz przeciwnie. Jakoś nie możemy się zgrać.

A i jeszcze jedno pytanie: czy ciemiączko można jakoś uszkodzić, bo ja dziś stuknęłam go w ciemiączko brodą(przypadkiem oczywiście) i ma teraz wklęsłe, ale nie wiem czy wcześniej tez tak miał i ja tego nie widziałam, czy ja mu to zrobiłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry