reklama

Mamy 2011

Hejo:)

Anulka ale czad! Nie zauważyłaś wcześniej, ze jej wychodzą,to aż dwa przecież??? Dlatego taka maruda była:) A stukają o łyżeczkę? Za wcześnie, nie!

Marzena my po narodzinach Filusia chcieliśmy być sami w trójkę, trochę zepsuła nam to moja mama, no ale musiała przyjecha , bo kończył jej się urlop, a mieszka bardzo daleko. Nie wspominam tego dobrze, bo było właśnie tak jak piszesz, a gdzie masz garnek, a gdzie mikser, a co zjesz na śniadanie, a moze się połóż, a może to i tamto...Na szczęście była tylko 2 dni... Jak macie swoją wizję na spędzenie pierwszych tygodni po narodzinach Waszego Skarba to ją zrealizujcie i w nosie miejcie rodziców! Te chwile nigdy się już nie powtórzą, a przy kolejnym dziecku będzie już inaczej.
 
reklama
Mysza to ja dziękuje:) Polecam się na przyszłość:D


Dzięki laski za spaceros i kocykowanie.

anulka jak to 2 ząbki?! Gratuluję zatem! może być że już się pojawiają. Jak marchewa?
 
Emri ona marudzila doslownie chwile zaskoczona wtedy byłam a tu dziś podaję jej pierwszą marchewkę patrzę a tam coś białego no i widzę jeden ząbek a teraz na przewijaku zobaczyłam drugi ząbek. Czad!!
Chyba będę musiała zaopatrzyć się w szczoteczkę silikonową. Filo już ma pewnie ząbki?
Moją mamuśkę mam na co dzień, ale nie wtrąca się. Nieraz coś próbuje ale jest krótka piłka u mnie... najciekawsza jest teściowa siedzi za granicą i w smsach mnie poucza co i jak mam robić :)

Madzioszka właśnie dzięki marchewce zauważyłam. Oj smakowała i to jak!!! No ale dałam jej tylko 3 czubate łyżeczki. Madzia czy ja dobrze widzę blond i grzywkę?
 
Ostatnia edycja:
heh do dobrze że smakowało:) moja po jabłku przepraszam że tak powiem sra dalej niż widzi w dosłowności. ale jarzynowa weszła spokojnie tylko że po pół słoiczka i potem upomina się o mleko.
Dobrze widzisz blond i grzywka ale to stara fota zastanawiam się nad powrotem do blondu i obcięciem włosów.
 
Madzioszka z włosami trzeba iść na żywioł ja z długich włosów po pas zrobiłam boba. Miałam ciągle czarne teraz mam kasztanowe, na chrzciny Milci rude a teraz znów wracam do czarnych a i grzywkę zrobiłam na Boże Narodzenie. Lubię eksperymentować :)

A w kwestii jedzonka. Pogubiłam się nieco. Na opakowaniu napisane dawać po 180 ml i 4 razy. Kurcze jak przejść z 6 karmień na 4 tylko?? Marchewe dawać kilka dni potem jabłko a na końcu zupke??
 
Ostatnia edycja:
anulka - gratuluję ząbków. Milenka jest pierwsza w ząbkowaniu na forum :)
Jabłuszko może spróbuj dać na deserek, nie na obiadek. A na obiadek normalnie obiadowe danie :) albo marchewkę z jabłkiem. A jak mała reaguje na nowości? Poza wyprodukowaniem zębów hehe ;)
A co do ilości karmień to nie trzymaj się sztywno rozpiski z opakowania. Mam nadzieję, że nie karmisz jak przykazali co 3h? Dawaj jej jeść jak jest głodna a nie jak mówi rozpiska, bo to jest średnia a każde dziecko inne - jedno potrzebuje więcej inne mniej.
 
hejo....

czytam i jakoś nie mam dziś weny by odpisywać...co do wizyt po narodzinach - ja czułam silną potrzebą bycia tylko we trójkę jak Bartuś się urodził...po protstu chciałam nauczyć się i poczuć się jak najlepiej w nowej sytuacji - a osoby trzecie co jak co, ale bardzo mnie wtedy - nie wiem - drażniły???co do aft - to jeszcze jest taki preparat Aphtin - też dobry, ale ja również mogę potwierdzić, że pieluszka tetrowa i siuśki są rewelacyjne!!! jeden raz i po sprawie - Bartuch miał raz pleśniawki jak miał 9m-cy.
a ząbki - jak nabardziej mogą już wyjść - mojej kumpeli synek też miał pierwszy ząbek w wieku 4mce i 2dni:)

Laski jak juz tak piszę...mam dizisaj jakiegoś dopalacza - wróciłam ze spacerku, dzieciaki poszły spać i ładnie spały - to ja pomyłam wszystkie okna w chacie, starłam podłogę i ugotowałam obiad - dwudaniowy zresztą:) i teraz jeszcze siedzę i mam ochotę coś porobić...teście chyba przyjadą i to może dlatego:P trzeba im pokazać, że jednak można sobie radzić i to całkiem nieźle radzić....

Mysza - to kiedy będziecie dostępni :)
 
Ostatnia edycja:
Katoryba... dzięki dzięki ...........ale coś pamietam że Anias pisała że Naduni też się wyrzyna.
Kasia narazie dałam jej dziś pierwszy raz marchewkę i smakowało jej bardzo podejrzewam że cały słoiczek opędzlowałaby ale bałam się by ją brzuszek nie bolał. Tak myślę że co 3 4 dni będę wprowadzać jedzonko by wrazie co wiedzieć co uczula no i tak po kilka łyżeczek by stopniowo dojść do całych słoiczków. Jabłuszko koło 17 tej hehe Nie trzymam się sztywno karmień. Mila ostatnio je 5 razy na dobe, szóste karmienie jakoś omija bo zasypia i od 20 śpi do 6 rano.
 
Dzięki dziewczyny za rady kupiłam Aphtin czy coś takiego kusi mnie ten fiolet bo ponoć skuteczny ale w sobotę chrzciny i jak przez przypadek nie tylko język jej wysmaruje to będzie ciekawie wyglądać

Co do odwiedzin- do mnie przyjechała mama na dwa dni kiedy mój mąż musiał już iść do pracy, dużo mi pomogła (obiad, sprzątanie itp.) i jestem jej bardzo za to wdzięczna ale bywało to też chwilami męczące. Teraz sobie myślę że byłam za mało stanowcza w kwestii odwiedzin znajomych-ja padałam z nóg a ludzie przychodzili-głupia byłam trzeba było powiedzieć ze nie , innym razem a nie teraz-no ale mądrzy jesteśmy po fakcie

A tak się zastanawiam- jeśli dziecko ma zjeść na początek 3 łyżeczki ze słoiczka to ten słoiczek może stać w lodówce do następnego dnia czy mamusia musi zjeść resztę a potem otworzyć nowy słoiczek?
 
reklama
ze słoiczkami to jest tak nigdy nie dajesz dziecku z niego. Przekładasz do miseczki i z niej dajesz. ale nie nakładaj na początek za dużo tylko tyle ile zje. najwyżej dołożysz inną łyżką do miseczki. Po otwarciu słoiczek powinien stać w lodówce 24 albo 48 godzin zależy jaki, na każdym jest napisane co i jak:)

Moi rodzica i teściowe po porodzie w ogóle nie wyszli z propozycją przyjazdu i pomocy.... hmmm mam dziwnych krewnych:>? w sumie to był W. i sobie daliśmy radę:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry