reklama

Mamy 2011

Hej
Vii - ystarczy przegrzać malucha :-) teraz o to łatwo i katar gotowy :-) Ta sama zasada co jak za mocno zmarznie :-) I tak już do maja bedzie :-D

U nas też przedszkolny katar się szerzy :-)

Pozdrawiam
 
reklama
bo tego się nie da :-) Sama mam problem :-) Najlepiej ubrać na cebulkę i rączkami się nie przejmować - na karku sprawdzamy :-) Plus dzieciaki nie biegają - a leżą - więc lepiej przykryć :-)

Ale i tak katarków się nie da uniknąć :-) Sami szybko łapiemy... u nas pierwsze poważniejsze choroby przynosiliśmy z pracy :-)
 
Dzień dobry!

Chybam pierwsza:)

Zdrówka dla zakatarzonych i chorujących! A sio dolegliwości! Dla mam wytrwałości!

Zawalka czy ja dobrze kojarzę że Jaś ma jutro swój wielki dzień?:>?

Przegrzać nie tak trudno bo pogoda zdradliwa;/ niby wczoraj wiało ale nie było jakoś niesamowicie zimno, i weź tu zrozum tę pogodę... Ale jutro ma być niby ciepło, cieplej przynajmniej, oby.

U nas prawie dobrze młoda zaczęła brykać, ciekawe kto ją tego nauczył:>? Chyba się napatrzyła na Eli:) jest tak narywna że jak żabka przeskakuje kolana jak dojrzy coś ciekawego za nimi:) Jak mi się uda to nagram filmik i wrzucę:)

Miłego kochane:)

Ps. Wanna Vii niesamowita:) uwierzcie jest czego zazdrościć:D
 
Witam sie:)

My dzisiaj po 3 dluzsza pobudke mialysmy;P Mala nie zamierzala zasnac to ja zostawilam w lozeczku i sie polozylam ale ta zolza przewraca sie na brzuch a na plecy juz nie umie i sie denerwuje i zaraz placze to wzielam ja do siebie i dopiero po kilku chwilach rozmowy z sufitem zasnela. Najgorsze jest to ze nauczyla sie charczec (ch? tak to sie pisze) I spac nie mozna masakra;P

Zdrowka dla tych chorych:) biedne dzieciaczki:(
 
Hej ho,

noc stracona :( nie wiem ile spałam, wiem, że wstawałam, lulałam, kołysałam a przede wszystkim fridowałam i się załamywałam, bo niby wyciągnęłam smary, a minutę po odłożeniu do łóżeczka znów w nosku L. furczało :( serce nie pozwalało mi co chwilę dokonywać zbrodni w jej nosie... Nasz termometr jest dziwny najwyższej wskazał 36,5 a przeważnie jest między 34,7 a 35,3 :/ i nawet u mnie taka temp... Obudziła się panna z humorem, ale z nosa już i zieleń się wyciąga :( popołudniu wizyta u pediatry (mam nadzieję, że powstrzyma się od prywatnych komentarzy)..

Trzymajcie się!
 
Karolq - włożyłam pod materac poduszkę, więc leżała z głową wyżej, ale to chyba minimalna pomoc.
Vii - najlepsze, że ja sama mówiłam, że lepiej będzie jak teraz pochoruje, póki jestem na urlopie :P

Jeśli dziś nie będzie padać, słonko zechce wyjżeć na dłużej, a temp. jej nie wzrośnie, może wyjdziemy na krótki spacer po parku :)
 
hej,

jejku biedne wasze dzieciaczki :( oby im szybko przeszlo. ten taki jesienny czas najgorszy na choroby :/

martini - dobrze ze potem rozszerzylas swoja wypowiedzo laktatorze bo tez mnie przerazila ta ilosc :P ja poki co przy pierwszym podejsciu sciagnelam 40 ml i mialam dosc bo juz mnie bolalo :P no ale trzeba bedzie zrobic podejscie drugie bo w pon rocznica i trzeba isc na randke z mezem ;)

majka po szczepieniu jak nie ona...taka jakas ospala. praktycznie wiekszosc dnia przespala a nawet jak sie budzila to jakas taka bezsilna. ale dzis juz wrocila do formy ;) choc moglaby troche pospac bo trzeba dom ogarnac bo jutro przyjezdzaja tesciowie i siostra michala. eh chcialabym zeby juz bylo po tych chrzcinach :P
 
reklama
Witam sie dzisiaj i ja
po wczorajszej wizycie jestem uspokojona miala male zastrzezyenia co do 2 ktg ale ogolnie powiedziala ze duzo lepsze niz to pierwsze, przepisała antybiotyki dla mnie i odrazu zaznaczyła ze nie szkodza dziecku i mam powtórzyc badanie moczu w poniedziałek. Co do porodu tak jak to ona określiła malej sie nie spieszy i napewno bedzie duzo po terminie bo moje ciało nie jest przygotowane do porodu. Jak nie urodze do 20 09 to do szpitala. KTG mam robic co 2 dni od poniedziałku wlącznie. We wtorek znow wizyta i moze do tego czasu wyniki moczu sie poprawią.

Dziewczyny trzymajcie sie ze swoimi choraskami i duzo cierpliwości życzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry