reklama

Mamy 2011

cosa to cie pociesze ze jak moja siostra byla na patologi miala termin na 1 stycznia a byl 16 grudzien. Po badaniu i po ktg lekarz jej powiedzial ze napewno bedzie po terminie bo nic sie nie szykuje. Poszla do toalety wstaje a tu chlup wody w nocy syn byl z nia:)
 
reklama
hejka ;)

miśki współczuje choróbska, mam nadzieje że wszystkie maluszki szybko wrócą do formy ;)

u nas dobrze;) uczymy się powoli siebie .... mały jest grzeczny wczoraj nawet przespał 4,5 godziny ciągiem ale strasznie niecierpliwy;) ja walczę od wczoraj z nawałem pokarmu ;/ odciągam po 100 ml z jednej piersi aż się dziwie że tyle się tam mieści ;p

cosa83 moje ciało było przygotowane do porodu 3 tyg prawie wcześniej ..... i co z tego urodziłam po terminie (po dwóch dawkach oksytocyny na wywołanie, które wcale na mnie nie podziałały) porostu mały się nie wybierał na świat a dziewczyna która przyszła bez żadnego rozwarcia itp urodziła wcześniej ode mnie defakto w tempie ekspresowy. Nie ma reguły, trzeba czekać aż maluszek się zdecyduje wyjść ;)
 
Ostatnia edycja:
cosa a co masz na mysli, ze cialo nie przygotowane?

wspolczuje wam z tymi choroamia. jakas plaga normalnie!!! u nas mlody tez cos ma w nosie ale o usuwaniu tego nie ma mowy, drze sie i ryczy:/ a w nocy od kilku dni jest jakis dziwny bo budzi sie kilka razy i czesto zanim otworzy oczy to zaczyna plakac tak jakby sie czegos bal, jaky krzywda mu sie dziala:/ nie wiem czy to co go boli czy jakis koszmar?

gogoja super, za malutki grzeczny:) oby tak dalej! czkamy na jakies zdjecia i opowiesci jak znajdziesz czas i ochote;)

marezna ja juz dawno nie sciagalam ale w sezonie uczelnianym nawet codziennie po jednej porcji. w ciagu dnia sciagalam z obu piersi lacznie 120ml a jak bylam an uczelni i nie karmilam tylko sciagalam to z dwoch 150ml i jeszcze duzo zostawalo ale pojemnik nie starczal;) wiem, ze to dziwne uczucieale po kilku razach jest ok. aha i czasem masz mleko a plynac nie chce:)
 
my dziś mamy hardkorowy dzień. od rana po mieście załatwianie wszystkich spraw, ale na szczęście młodaa była grzeczna i się udało :) chyba już wszystko jest gotowe :) jeszcze tylko muszę głowę swoją przygotować,a z tym najgorzej ;)

co do ściągania, to ja w sumie zaczęłam się w to bawić niedawno i za pierwszym razem ściągnęłam tylko z jednego 110ml :) i to mi się zadawało mało :) no i dziś drugie podejście : dwa razy ściągałam bo za pierwszym razem było malutko a za drugim jeszcze mniej, no ale jak jeszcze raz pociągnę to porcja będzie - mam nadzieję, że ten mój mały głodomorek nie zje więcej jak 125ml ?! a nawet jeśli będzie jej mało to chyba z głodu nie umrze przez 2 godziny?
a tak wogóle to będą moje pierwsze 2 godziny od porodu bez ogonka tylko dla mnie :D
 
Po wizycie: mamy smarować maścią majerankową, podawać wit. C, i psikać Nasivinem. Gardło czyste, osłuchowo OK, ufff...
Bez komentarza się nie obyło: "Widzą Państwo, że inne dziecko przyprowadziliście? Jest niespokojna, zdenerwowana, bo zobaczyła biały fartuch", że niby to przez panie w żłobku, które też chodzą tak ubrane... Tere fere!!!
 
E-v gratuluje załatwiania:) Na początku bez ogonka będzie dziwnie ale :) Będziesz cały czas o niej myśleć:)

Izuniek niech ona nie pierdzieli, które dziecko z katarem jest spokojne? czasem mam wrażenie, że gada byle gadać i nie myśli o tym.

U nas dziś masakra, Mała nie dospała o też jakiś katar dostała.... niby nos czysty ale coś jej tam warczy, jak friduje to czysto ale kicha i czasem jej taki gil wystaje. Trochę marudna i mało sika a tak żadnych objawów. Może i ona ma chorobę żłobkową:>?

Dziś miałam akcję w domu, mamy stojak na wino i coś mi tak mokro było zaczęłam wycierać butelki i wyciągałam po kolei i co? wzięłam butlę wytarłam już odstawiam i puff.. jak w formule jeden oberwał kot ściana i ja oczywiście. Okazało się, że z wina zrobił się szampan. Betka się obudziła w płacz ja zaczęłam biegać i wycierać podłogę, później musiałam złapać moją kotkę i ją wymyć pod prysznicem. Uwierzcie nie była zadowolona.:) masarka wściekłam się jak nie wiem. Na szczęście ściany nie trzeba malować bo plama nie została. Betka chyba się lekko ululała od zapachu bo później gadała jak najęta i się śmiała:) ot i imprezę zrobiłam:) Teraz chce mi się śmiać ale wcześniej nie było mi wcale śmiesznie. Grunt że nie śmierdzi już i nie ma plam, więc obyło się bez większych ofiar:)
 
Hejo:) Widzę, że czas chorób u nas nastał no i nocnikowania:) Filo też ćwiczy od jakiegoś czasu:)

Ja szykuję się do wyjazdu:/ Mam tyle do zrobienia...muszę napisać J co i jak ze wszystkim, zeby miał gdzieś na lodówce wiedzę w pigułce:) Jeszcze zakupy zrobić, coś ugotować na dłuzej, zeby miał co mój mężulek zjeść...mówię Wam jak mi smutno:((( Będę płakać!!!!

Dla dzieciaczków dużo zdrówka!!! I dla mam też:)
 
Juhu,
Diagnoza: zapalenie krtani :( na dole ponoć czysto tylko w gardle i krtani się coś dzieje. Antybiotyk i inhalacje przepisane. Dostał jakiś zastrzyk na obkurczenie krtani czy jakoś tak. Bidulek tak się męczy... Waga: 8,5kg na miarce nie pamiętam bo byłam zaaferowana tą krtanią. We wtorek do kontroli. A mnie coś rozkłada... Idę spać zaraz bo nie wyrabiam już.
Przeczytałam wszystko ale nie mam siły już pisać... sorki. dobranoc
 
reklama
emri a w koncu na tydzien jedziecie razem czy jak? todopiero bedzie test dla tatusia, teraz zobaczy ile roboty jest przy dzidzi, a zwlaszcza takiej ruchliwej jak Filus;)

madzioszka niezla historia z tym winem:) fajnie, ze Becia wesola byla:)\

karolq ja odpadam:) nie chce mi sie ruszac z chaty jak maly zasnie no i sauna nie jest moim faworytem;)

u nas z nowosci to Dawidson je biszkopciki i chrupki ale powiem wam, ze jak wsadza do buzi tego biszkopta to caly czas sie stresuje, ze cos sie stanie. nie wiem co robic jak odgryzie kawalak, wyciagac z buzi czy pozwolic lyknac? kilka dni temu nauczyl sie marszczyc nos i tak sapac przy tym i smiac sie:) normalnie caly czas sie smieje i chichra:) ale postepow w przemieszczaniu nie ma:( nie chce sie nawet w ogole obracac z plecow na brzuch i zaczynam sie juz martwic tym:/ za to na nozkach lubi stac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry