a ja się melduję, że u nas lepiej!!! Alcia zaczęła normalnie jeść, oddychać i w miarę nie marudzi...w nocy tylko jedna pobudka...dzisiaj jeszcze wzięłam opiekę w pracy - ale czuję się przez te dni jak wyprana, wymaglowana i wyciśnięta przez magiel - dobrze, że dziś Bartuch był w przedszkolu już to ogarnęłam w miarę dom - no powiedzmy - odgruzowałam..
- naprawdę najważniejsze zdrówko naszych szkrabów!!!
więc wszystkim chorowitkom zdrówka!!! - poczytałam co u Was - ale wybaczcie - u nas "noc" zaczyna się przed 19 a "dzień" bardzo wcześnie - bo jakoś moje dzieciaki trzymają się starego czasu jak spódnicy mamy i pobudka o 5:30;/
może się im jeszcze poprzestawia
- naprawdę najważniejsze zdrówko naszych szkrabów!!!
więc wszystkim chorowitkom zdrówka!!! - poczytałam co u Was - ale wybaczcie - u nas "noc" zaczyna się przed 19 a "dzień" bardzo wcześnie - bo jakoś moje dzieciaki trzymają się starego czasu jak spódnicy mamy i pobudka o 5:30;/
może się im jeszcze poprzestawia