Beti - zmarzluszki z Was

ja się zmachalam na spacerze, a byłam raczej lekko ubrana

najpierw wózkiem do i z biedronka przyparkowej a potem Lena dreptała po osiedlu a ja kierowałam wózkiem...
Zawalka - to dobrze, że chłop skończył

hehe
Yvonne - oj tak, spotkania z ludźmi docenia się o wiele bardziej, gdy jest się młodą mamą w domu z dzieckiem
Ja dziś mam powera, do teraz jestem sama w domu, bo teściu podupadł na zdrowiu i właśnie przyjmują go do szpitala, więc M. wpadł tylko na obiad. Zrobiłam dziś schabowe (Lena zjadla dziś obiad. Jeahhhh!!!) na dwa dni z góry, rosół na jutro własnie kończy się pyrkać na ogniu, wypucowałam brodzik prysznicowy (nareszcie!

). Wypadałoby jezcze upiec resztę schabu, ale... Trochę relaksu się należy! Chyba zapiszę sobie w kalendarzu, że pierwszy raz w całości kąpiel Leny należała do mnie

To tyle
