reklama

Mamy 2013

reklama
Też liczę na wiosnę, już się nie moge doczekać spacerów z wózkiem w lekkiej kurtce :)

Jestem właśnie po wizycie w laboratorium (chyba ostatnia już wizyta) i odzyskałam wiarę w ludzkość - zostałam przepuszczona w kolejce przez jednego pana i zamiast wejść 4, weszłam 2 :), pierwszy raz mi się zdarzyło.

Potem poszłam do apteki (pod filarami) i chciałam kupić laktator, a pani do mnie że ona nie wie co to jest i że pierwsze słyszy takie słowo :szok:. Zapytała jeszcze czy to się piszcze przez k czy c :crazy:.
 
Proponuje dla meza wygodny stroj, np dresy w ktore bedzie sie mogl przebrac. Nigdy nie wiadomo ile porod potrwa...u mnie bylo to 16 godzin wiec dobrze ze maz mial cos na zmiane:tak:
 
Skorupka84 mówisz? Kurde... :( starałam się jakoś pocieszać cały czas, że nie jest tak źle. No powiedz, że ostatecznie nie jest tak tragicznie ;)
 
reklama
Marciami ja sie zawsze pocieszalam, ze nie ma juz odwrotu i trzeba to przejsc i koniec kropka. Poza tym nastawialam sie na krotki porod, bo w koncu moja siostra dwojke dzieci urodzila i kazde szybciutko, okazalo sie w moim przypadku inaczej, no ale o tym juz dowiedzialam sie w trakcie porodu hihi.. ale pozytywne nastawienie jadac na porodowke daje duzo :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry