Hej dziewuszki
Jutro rano dzwonię do gina o której mam się w szpitalu stawić.. badania, a potem we wtorek CC. No i nie jestem zadowolona z rozwoju wypadków, bo chciałam, żeby się samo zaczęło.. ale nie można mieć wszystkiego

Czuję się okropnie szczerze mówiąc, jakbym je na siłę wyciągała. Ech. Cholerny gen matki polki mi się włączył

Z drugiej strony mam tak totalnie dość już, że oby mnie nie przetrzymywali w nieskończoność i wszystko było dobrze. Mam już dość.
Narobiłam się w ten weekend strasznie. i nic to nie dało

włącznie z przystrojeniem domu. Ładowarki nie znalazłam :/ zamówię nową, szkoda, że nie będzie oryginalna.. zpaasowe baterie też zniknęły, oczywiście jak Domi mówi, znajdą się jak już kupię nowe. wkurw. Ech
Dobra, dziewczyny, idę spać. Rano jeszcze elektryk wpada, mam pranie do złożenia i przepakować torbę (tzn przejrzeć, czy mam wszystko)
Dobrej nocy!