Cześć Dziewczyny!
Witam się przed weekendowo, tylko te prognozy mi cały czas przeszkadzają:/
Tuśka - sama nie wiem co chcę, obiecałam sobie, że już nic Małej nie będę kupować, bo z kasą mamy ciężko, ale tak jak Wam pisałam chętnie kupiłabym jakiś fajny beret na wiosnę. Mąż mnie z domu wygoni
Ewelina - odpuść sobie ograniczanie czegokolwiek i wyjdzie Ci na zdrowie. Ja zawsze tak mam, że jak chcę schudnąć to tyję, a jak to mam w poważaniu to kilka kilogramów ucieka

Dlatego chętnie upiekę ciasteczko
Dziewczyny jaką miałam tragiczną noc. Od północy Mała Zu budziła się dosłownie co godzinę, nic nie pomagało. Max godzina snu i płacz. Koszmarne to było. Dobrze, że Mężu też wstawał. Jakoś nie widzę gości w weekend. Ludzie schowałabym się gdzieś pod kocem z filiżanką ciepłej kawy, kawałkiem ciasteczka i dobrą książką - chociaż jeden dzień mi się taki marzy. Życie jest przewrotne, jak byłam w ciąży to po miesiącu siedzenia w domu książki mnie kuły w oczy, a teraz dużo bym dała za takie tet-a-tet z dobrą pozycją. Kurcze, najgorsze jest, że mam na półce kilka zaległości, cholera może ma któraś pomysł na wydłużenie doby??:-)
Mamusie, miłego piątkowego dnia! Za 7 i pół godziny weekend!!:-)
btw - gdzie moonaza, viv? już tylko we trzy zostałyśmy? Matko, dziewczyny, żebym po weekendzie nie została sama!;-)