gussiak córcia rośnie jak na drożdzach

super.........jak te maluchy szybko rosną.... nie szaleje......mąż mnie lekko ochrzanił że tyle zrobiłam wczoraj....... tak więc dzisiaj poza siku nigdzie jeszcze nie wstawałam

oszczędzam się......
gnosia gratuluję geodety w domu
aaga super bryka
marys ja kocham las i grzyby i już mi się zapasy z tamtego roku skończyły zostały tylko grzybki marynowane:-) ale do naleśnków się nie nadają;(
brackie powiem ci że ja czasami poo kilka razy pisze tego samego posta bo mi jakoś znika i go nie ma.i to zawsze jak zdąże wszytskim odpisać, a to trochę czasu zajmuję..........dlatego teraz staram się skopiować go zanim wyślę żebym od nowa nie musiała czytać wszystkiego i pisać od nowa bo z pamięcią krucho w ciąży......

.
anoula dasz radę, podobno jak jest dziecko wszytsko się układa- tak mówią-ja czekam z utęsknieniem na ten czas

i będziesz Panią Mecenas
domisia rojku a ja czkawki synka nie czułam,.... chociaż może coś było a nie wiedziałam że to to?
aaga nie szalej za moco z psiapsiółą........fajnie że masz takich znajomych, którzy ci dotrzymują towarzystwa w ciąży.........u mnie jakoś się przeludniło w tym temacie-a przecież ciąża nie przenosi się drogą kropelkową
jak już wiemy że syn- tatuś myśli nad imieniem....... wstepnie miał być Jakub.........ale tatuś mysli i szuka czegos innego..........ale bidak znaleźc nie może
ja bąbla czuję w okolicach miednicy jak rusza rączkami a nogami troszkę niżej niż żebra moje.........wczraj w nocy dał mi takiego kopniaka-nic nie bolało mnie a było słychać że szok

aż mojemu mężowi ręka podskoczyła......