Patrzę ale ruch się zrobił po świętach , kingao spokojnie nie będzię zadnych papilotów, czym więcej obowiązków tym lepsza organizacja , jak urodziłam Jasia Marcin miał 8 lat a Dominika 6,5 okazało się ze mam czas na wszystko a do tego na sobotę i niedziele brałam 2 dzieci mojej przjaciółki która wtedy wyjezdzała . do dziś sie dziwi jak to robiłam że dzieci oddawałam szczęśliwe , oprane a ona zawsze dostała jeszcze kawałek ciasta domowego. więc uszy do góry . A tak z innej beczki to trochę zazdroszczę wam tych obiawów . U mnie cisza i gdyby nie testy ciążowe i ból piersi. a wizyte mam dopiero na 15 kwietnia.