reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Caroline - trzymam kciuki :)
Ja tez poroniłam, w lipcu w zeszłym roku. Nie życzę żadnej kobiecie :(

A ja dzisiaj mam dzień skurczowy. Narazie tylko te braxtona-hiksa, niebolesne. Tylko, że troszkę przeszkadzają, bo nic robić nie mogę. Jeszcze do tego moja Niunia sobie dyskotekę urządza w brzuchu. Niby czytałam, że dzieci w brzuszku mają stałe pory, że po porodzie będą tak samo aktywne. Nie wiem co będzie z moją, bo fika teraz o róznych porach, czesem co pół godziny a czasem pół dnia spokoju.
 
no to jest chyba najgorsze niedość że czekamy i nic nas nie rusza to jeszcze brak zajęcia. Ja tak w poniedziałek miałam mama z siostrą na rehabilitacje pojechałą wiec miałam wolne to myślałam że oszaleje w domu, takto chociaż codziennie 4 godziny jakieś zajecie ale już teraz mi nie pozwalają jeździć i jade tylko wtedy jak już naprawde nie ma kto

nati z tą aktywnością to mam nadzieje że nieprawda bo moja mała jak zacznie przed 23 to całą noc to jak tak będzie szaleć jak się urodzi to ja nie wiem
 
Ostatnia edycja:
napewno juz sie boja. porod moze sie zaczac w kazdej chwili tak na dobra sprawe. ja mialam tak od 36 tyg, jak zaczela mi sie skracac szyjka, wszyscy spanikowali i tylko kazali lezec :)
 
tylko ja nie z tych co potrafią uleżec co prawda jakbym musiała to dla maleństwa wszystko ale skoro się dobrze czuje a porodu mimo prawie 39 tygodnia ani słychu ani widu to tym bardziej nie zamierzam leżeć
 
No pewnie :) ja troche sie oszczedzalam, bo faktycznie skracajaca sie szyjka to nic wesolego ale od polowy 38 tyg wrocilam do normalnego trybu zycia a jak widac maluszkowi sie i tak nie spieszy ;)
 
tak to juz jest z tymi uparciuchami naszymi.. My po obiadku wlasnie zjadam ostatnie brokulki bo moja hemoglobina okropnie niska i niestety musze jesc to czego nie lubie... za godzinke top chef wiec trzeba ogladac bole narazie delikatne. Ale juz sie boje co bedzie pozniej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry