Hej hej!

Co tam u Was dziewczynki? Trzymacie się jakoś?

Czytałam Was troszkę i powiem Wam, że po porodzie będziecie tęsknić za tymi dolegliwościami!

Widzę to po sobie, tęsknię za tym drapaniem brzuszka, obserwowaniem każdego nowego rozstępu, bieganiem do kibelka i wahaniami nastrojów

Najbardziej tęsknię za kopniaczkami i wybrzuszeniami Milenki
Milenka ma dalej okropne kolki, kupiłam jej INFACOL i jest ok, nareszcie słychać jakieś bączki

Dziś wizyta położnej, Milenka waży 3600, moim zdaniem ta waga położnej była zepsuta, bo Milenka to już spory klocek, a w wagi mało przybrała, poza tym ta waga wyłączała się ciągle

Mąż dziś w pracy, druga zmiana... Ja humor ok, ale jestem pewna, że jak tylko się ściemni, to dopadnie mnie nerwica, pierwsze dni po porodzie były straszne, hormony mi opadły to i nerwica się pojawiła, kupiłam dziś jakieś tabletki uspokajające, nervosolu nie chcę brać, bo jestem po nich strasznie senna i otumaniona a muszę się Małą zajmować

Aha, co do pokarmu to przegrałam walkę, piersi praktycznie puste i Milenka je tylko Nan Pro 1. Jest mi strasznie smutno z tego powodu, ale nic na to nie poradzę
Kochane trzymajcie się cieplutko! :*