Rzeczywiście straszne dziś tu aktywnie.
Niestety poronienia zdarzają się w różnych etapach ciąży, wiadomo straszne przeżycie. Jednak nie można o tym myśleć trzeba nastawić się pozytywnie i wszystko będzie dobrze.
Co do zaparć ja nie mam problemów, ale w poprzedniej ciązy miałam i gin poradziła mi suszone śliwki.
Wczoraj nasz Bąbel wieczorem był nadzwyczaj aktywny w brzuchu. Nawet po przyłożeniu ręki przez męża zdecydowanie czuł ruchy. Rośnie maluszek. Oj ciekawe kto tam siedzi :-) Ja też mam przeczucia na chłopaka i jakoś nie dociera do mnie, ze może być tam dziewczynka. Tak samo miałam w pierwszej ciązy, lekarz mówił, że chyba chłopak, a ja nie mogłam w to uwierzyć i okazała sie w końcu dziewczynka. Teraz mam dokładnie akie samo przeczucie. zobaczymy:-)