reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Rosea ja też często śpiewałam na mszach i w czasach licealnych i stuenckich i dopieralismy piesni owszem pod odpowiednie czesci mszy, ale zaden ani zakonnik, ani ksiadz nie trzymali sie tego az tak rystrykcyjnie. Na komunie i na wyjscie spiewalismy czesto cos 2Tm2,3
Co do mojego ślubu to było bardzo uroczyście z oprawą muzyczną. Małżeństwo śpiewało na dwa glosy (bobje z tytulami dr) ze skrzypcami. Ale powiem Wam, ze nieziemsko mi się trąbka na takie okazje podoba :)
 
ja miałam miec trąbkę ale w ostatnm momencie chlopak odmowil bo cos mu wypadlo i nikt mi o tym nie powiedzial a 10 min przed pójściem do ołtarza powiedziała mi o tym siostra i ja wielkie oczy i co teraz... zanim ruszyłam do ołtarza prowadzona przez tate zabrzmiały skrzypce ... prawie się popłakałam... trzesłam sie jak galareta

piekne mam wspomienia
 
Rosea ja też często śpiewałam na mszach i w czasach licealnych i stuenckich i dopieralismy piesni owszem pod odpowiednie czesci mszy, ale zaden ani zakonnik, ani ksiadz nie trzymali sie tego az tak rystrykcyjnie. Na komunie i na wyjscie spiewalismy czesto cos 2Tm2,3
Co do mojego ślubu to było bardzo uroczyście z oprawą muzyczną. Małżeństwo śpiewało na dwa glosy (bobje z tytulami dr) ze skrzypcami. Ale powiem Wam, ze nieziemsko mi się trąbka na takie okazje podoba :)

Ja wiem, jak jest i jak się tego wszystkiego trzymają nawet księża, a wiem jak powinno być :-D Tacy księża albo organiści co wiedzą o co kaman, są na wagę złota.
Trąbka jest the best! Za to udusiłabym, jakby mi kto wyskoczył z rzępolącymi skrzypcami... :tak:
Muzyka była pierwszorzędna. Ale ja z tych, co uwielbiają harmonię dźwięków :) Mąż mnie na śpiewanie poderwał zresztą... O, tym właśnie Mmmmmm, jaki on ma bas, mmmmm... I już ze mną został :)

Kurczę, jak mi się nie chce ziemniaków obrać do drugiego dania...
Przez tę muzykę siedzę w necie i puszczam sobie co ulubieńsze kawałki :)
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny

ja dziś najedzona i niewyspana. zostałąm dziś ciocią!!! mojemu bratu urodził się synuś jędrzej o 4.30 :) był przy porodzie przyszedł do mnie przerażony dopiero po pól godz zaczął mówić heheh:-D i czekałam na niego bo rodziła bratowa w moim mieście gdzie mieszkamy, zdwonił bo chciał się przespać u nas i tak na niego czekałąm i czekałam aż w koncu przyszedł dopiero o 7 rano heheh

a później do szkoły na zajęcia oczy na zapałki, a później do mamy bo dziś Zimnej Zośki , a tam obiad , ciasto..a póżniej do teściówki na pierogi ze szpinakiem, no pęknę zaraz.. i padne na twarz jak się nie położe spać, no ale nei usne jak mi brzuch pęka :)

już w poniedziałek do laekarz anie mogę się doczekać:)) :tak:

a co do muzyki ślubnej się nie wypowiem bo nie mam ślubu jeszcze heheh

torty pierwsza klasa masz talent !
 
reklama
O, bo tak mi się przypomniało: i na regulację pracy jelit (hehe, żadnych zaparć), i na poprawę co nieco (ale tylko co nieco!) hemoglobiny i morfologii jako takiej polecam buraki. Ja akurat uwielbiam gotowane, ale nie ma to bardzo wielkiego znaczenia, byleby np. w zagęszczonym koncentracie z buraków nie było konserwantów ;-) Super warzywa, są bazą w diecie oczyszczającej na przykład, żeby oczyścić organizm ale żeby go nie wykończyć przy okazji. U mnie działają świetnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry