reklama

Mamy listopad 2013

ja robię sernik na zimno ekspresowo - w blenderze kruszę ciastka z masłem i wykładam nimi blachę, kupuję sernik w proszku do tego mleko i serki homo albo mascarpone, a z truskawek to robi taki myk: jak nudzą nam się w kawałach, to miksujemy je na taki musik i mieszkam z galaretką (a galaretkę rozpuszczam w mniejszej ilości wody). Wychodzi z tego fajna czerwona warstwa, w smaku rewelacja :)
 
reklama
Martula - miesiąc temu byliśmy w kinie. Wyjazd z parkingu jest tylko w lewo (stoi jak byk nakaz). A ja rozkojarzona jadę i myślę: czemu ci idioci kierowcy wszyscy jadą w lewo, skoro można w prawo ;P I oczywiście pojechałam pod prąd. M. prawie nie zszedł tam na zawał :p
 
Mój mąż też prawie zawału dostał :-D o dziwo takie zmniejszenie koncentracji za kółkiem zdarza mi się tylko jak on ze mną jedzie i do mnie gada, jak jadę sama to mi się jeszcze nie zdarzyło takiej głupoty zrobić ;-)
 
Ufff - nadrobiłam, przeczytałam wszystko od czwartku :-) Długo mnie nie było, bo miałam kontuzję ręki, zrobił mi się stan zapalny przy palcu prawej dłoni, bolało jak diabli, ruszać nią w ogóle nie mogłam, aż wylądowałam u ortopedy, kazał mi fastum smarować, no bo w ciąży to i tak żadnych innych działań podjąć nie można. Już jest zdecydowanie lepiej. Ale dwa dni to była masakra, normalnie wszystko musiałam robić lewą ręką...

Dziewczynki nie odpiszę Wam wszystkim, bo już nie pamiętam, co komu. W każdym razie trzymam kciuki za wszystkie wizyty i cały czas myślę o zwolineczce i maddalenie.
Nonek - trzymam kciuki za egzamin
Mama Kangura - ja pochodzę z Kielc, polecam Ci wizytę w parku, odwiedzenie Kadzielni (to amfiteatr w skałach, można tam iść na spacer), a jak lubisz muzea - to Pałac Biskupów Krakowskich :)

W weekend była u mnie mama z siostrą, i niby było fajnie, natomiast w niedzielę poruszyłam "niewygodne tematy", no i w finale mama się obraziła, a ja jestem zestresowana, chociaż wiem, że mam stuprocentową rację.
Jeszcze od wczoraj mam wzdęcie gigant i nie wiem, co zrobić. Biorę ten espumisan, ale rezultaty marne:no:
 
A co to rodziny to mnie wczoraj wkurzyła żona mojego chrzestnego (S.)... w prezencie dla babci m.in. zrobiliśmy kolaż zdjęć całej rodzinki, na takim dużym obrazie no i między innymi daliśmy tam zdjęcie USG naszej Kruszynki, babci się bardzo podobało a S. się wczoraj odezwała, że ona tu żadnego dziecka nie widzi, że co to ma być? Ona sama ma dziecko, więc chyba wie jak wygląda dziecko na zdjęciu USG... :baffled: w dodatku też długo się starali, tak jak my i chyba powinna nas rozumieć że się cieszymy i w ogóle, pozatym to będzie pierwszy prawnuk mojej babci, więc to dla niej nie lada przeżycie, a ona z takimi tekstami... widzicie, ludzie są różni:-D
 
Martula - no zachowania niektórych ludzi się poniżej wszelkiej krytyki...lepiej spuścić na to zasłonę milczenia ;P

Dziewczyny,czy wam się zrobiła ta ciemna linie w kierunku pępka? Wszędzie piszą, że powinna się pojawić a u mnie jak na złość nic nie ma. Nie czuję też malucha i się stresuję, bo wizytę mam dopiero 18 czerwca...Czyli jeszcze tydzień a ja jestem zestresowana...Żeby tylko wszystko było okej...

Basiu - zapisałam sobie, spróbuję tam dotrzeć, wielkie dzięki :)
 
Aaaa co do wzdęć to niestety nie pomogę, ale gdyby któraś z was cierpiała na morderczą zgagę, to ja mam rewelacyjny sposób i co ważne, niezawodny. Jak mnie pali piję pół szklanki mleka i już. Od razu pomaga ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry