Martula no to się pięknymi naleśnikami pochwaliłaś, a ja się ciebie pytam gdzie jest porcja dla mnie?;-)
Melonowa mi również wraca senność jak na początku ciąży, zero życia we mnie, ciągłe zmęczenie i senność. Gdzie głowę przyłożę tam spię. Dzisiaj w nocy jak m wstawał do pracy to obudził mnie swoim donośnym rechotem, bo spałam przy stole w jadalni z głową na lapku.
Trzymajcie kciukasy żeby jutro odbyła się moja wizyta, mam nadzieję,że tym razem ginek jej nie odwoła... No i modlę się żeby z moją Majeczką (albo Stasiem) wszystko było dobrze. W ciąży z Misiem zupełnie zapomniałam o chorobach, ba nawet o astmie. A teraz... jak to mój m określił ostatnio "to dziecko zabiera tobie całą energię, zdrowie i nadmiar ciałka z pupy i nóg" po czym westchnął, bo chyba to ostatnie najmniej mu odpowiada, wiecie on z tych co to lubi jak kobieta ma na czym siedzieć;-)