Haha Annie. a my nie mamy tej samej teściowej czasem?;D
Co do mojej to jeszcze wczoraj strzeliła fochem że kupujemy wózek z fotelikiem za 600zł od znajomego z Anglii którego ona nie cierpii, wózek ma niecały rok i jest w super stanie, kosztował prawie 3tys, a ta psioczy że on na nas zarabia i powinien nam dać za darmo, a wgl to ona nam przywiezie jakiś z flohmarktu w Austrii albo załatwi za darmo i pokaże że można bo wg niej to żaden koszt, a niech próbuje, co się będe kłócić. Ciuszki też źle bo ona pracuje u Austriaków i dostanie pewnie, nosz kurde, to ja mam nic nie kupować bo pieniędzy szkoda lepiej po Austriakach i Turkach nie wiadomo jakie i w ostatniej chwili ona mi wybierze..