Witam z rana

Wczoraj padłam po tym remoncie
Ursula, mój lekarz kieruje mnie na inflandzką, więc i tam idę do szkoły rodzenia, ale dziękuję ślicznie

właśnie te śpiworki – piękne, chyba się skusze na nie, jak po remoncie wpadnę w szał zakupowy

Sam Lech free mi nie smakował, ale z fantą? Muszę spróbować. Brzmi ciekawie.
BabyPoznan – właśnie ta bawaria jest tylko w Auchan. Sama jestem zdziwiona dlaczego i też tam robię zapas :-)
Mój M jak wraca z pracy, to ma taki rytuał. Wita się ze mną, klęka do brzucha i podciąga bluzeczkę. Przykłada ucho, mówi, że bąbelkuje, więc gada – cześć Brzuchu

J a ja się denerwuje, że brzuch ma przecież imię i się smiejemy, bo on na złość mówi wtedy ciagle – cześć Brzuchu

a swoja drogą jak M dotyka brzucha, żeby poczuć kopniaki, to Mały się uspokaja i jeszcze ani razu nie czuł. Wczoraj moja mama przyatakowała brzuch i wyczuła – pierwszy raz ktoś z boku wyczuł, ale była frajda. A jak mój M podleciał, to nic

śmieję się, że dzidzia go nie lubi J Ale tak bym już chciała, żeby poczuł- strasznie na to czeka. Ale macie rację, facet nie zrozumie tego, co z nami się dzieje. Co z tego, że pogada chwile do brzucha albo pogłaszcze – zaraz wraca do codzienności i „zapomina”, a ja z tymi uczuciami jestem 24h… więc oni po porodzie się bardziej zaangażują – im po prostu trudniej, TO sobie wyobrazić, a nam nie, bo my czujemy – to wspaniałe być kobietą – pomimo porodu :/
A właśnie, ja już mam mega stracha – nawet przechodzą mi myśli o cesarce… ehhh, BOJĘ SIĘ OKROPNIE…
martula1985 to łąp szybko kociaki, bo szkoda...