laperedhil
Fanka BB :)
dzieki dziewczynki, na Was zawsze mozna liczyc!
opiorkalam dziada jeszcze wczoraj, caly wieczor milusi i przepraszal ze jemu nie o to chodzilo, blablabla ..
oprocz tekstu ze rodzicami nie jestesmy jeszcze a bedziemy jak sie urodzi dopiero, no ale to facet to biore poprawke, i tez mam duzo pretensji do tesciowej bo ona taka dumna ze tak wychowala dzieci zaje$%#Q, tylko nie wiem ktore
M od 7 rano na probie, przyjedzie 11-12, a mielismy "raniutko" nad wode jechac, a tak w sam upal z psem to ja chyba nie dam rady, i znowu dzien w domu
ale mialam sen.. snilo mi sie ze gralam w reprezentacji Slaska w pilce noznej
annie. ja tesciowej zlotowki za opieke nad dzieckiem bym nie dala! a nawet jakby ona mi doplacila to ja bym jej i dziecka nie dala! jeszcze nakarmilaby mi mlekiem z kartonu z zoltkiem co by sie najadlo
ach no nic milego dnia wszystkim
opiorkalam dziada jeszcze wczoraj, caly wieczor milusi i przepraszal ze jemu nie o to chodzilo, blablabla ..
oprocz tekstu ze rodzicami nie jestesmy jeszcze a bedziemy jak sie urodzi dopiero, no ale to facet to biore poprawke, i tez mam duzo pretensji do tesciowej bo ona taka dumna ze tak wychowala dzieci zaje$%#Q, tylko nie wiem ktore
M od 7 rano na probie, przyjedzie 11-12, a mielismy "raniutko" nad wode jechac, a tak w sam upal z psem to ja chyba nie dam rady, i znowu dzien w domu
ale mialam sen.. snilo mi sie ze gralam w reprezentacji Slaska w pilce noznej

annie. ja tesciowej zlotowki za opieke nad dzieckiem bym nie dala! a nawet jakby ona mi doplacila to ja bym jej i dziecka nie dala! jeszcze nakarmilaby mi mlekiem z kartonu z zoltkiem co by sie najadlo

ach no nic milego dnia wszystkim

wolę dziecko dać do żłobka i mieć spokój niz ta larwa miałaby się kręcić po domu bo miałabym wszystko przetrząśnięte. Łukasz rozmawiał z teściem wczoraj że idzie na egzamin na prawo jazdy i czy mu coś dorzuci do jakiegoś autka. Nie myślcie, że jest jakiś pazerny tylko jego brat dostał samochód to Łukasz też w żartach powiedział, że chce
więc jak chcesz to Cię odwiedzę
mecz dosyć późno bo o 20.45, skończył się około 22.30, wracamy do auta i co? za wycieraczką pozdrowienia od straży miejskiej
, że kierowca ma się dziś między 14-21 zgłosić do siedziby w roli świadka bla bla bla czyli, że mandacik będzie.. dobra mąż już nerwa miał, bo on nerwus straszny jest, zapinamy pasy, odpala auto nagle puk puk w szybkę - policja...
nie wiem co mam z nimi robić, a zbierać trzeba bo później gniją na trawniku i brzydko to wygląda, chyba powiem sąsiadom żeby sobie po jabłka przyszli.. wczoraj upiekłam szarlotkę sypaną, chcecie przepis? 