Meago tak z tymi chłopami jest. Ja właśnie zostawiałam swojemu wszystko na poduszce – podziałało w większym stopniu. Oczywiście zostawia pewne rzeczy, albo sprząta 4 godziny mówiąc „zaraz” i robi to o 23 przed pójściem spać, a ja cały dzień patrzę na te pozostawione rzeczy, a dla niego się liczy, że przecież zrobił, więc o co kaman???

musiałam trochę spuścić z tonu i docenić, że w końcu zrobił, bo ciągle byśmy tylko się żarli
Nie wiem, co na takich opornych może jeszcze działać. Może doprowadź do braku czystych JEGO ubrań (przynajmniej wrzuci do pralki te brudne pozostawiane – przemęcz się kilka dni, w końcu mu zabraknie ciuchów i będzie musiał je wrzucić do prania, a to też będzie dla niego męczące i może jakaś lampka mu się zaświeci), doprowadź do braku czystych naczyń (nawet sama jedz w jednorazowych po kryjomu), pozostawione naczynia w końcu będzie musiał przepłukać, żeby zjeść, wypić. Nie wiem, co jeszcze może pomóc...
ursula super, że już w domku! Też raczej zostaję przy Jedo Fyn, ale chcę kupić w październiku i chyba jakiś używany. Fajnie mi się go prowadziło, a i podoba mi się bardzo. Odnośnie zachlapanej podłogi w łazience – po kąpieli mój M wychodził cały mokry na dywanik, potem przespacerował się przez całą łazienkę po ręcznik i ta kałuża rosłą do monstrualnych rozmiarów, rozdeptał ją klapkami i na koniec po wytarciu się wychodził happy, że czysty. A szmatka do podłogi – specjalnie zostawiona na ten jego rytuał leży za koszem na pranie, wystarczy się schylić. Mamy jasną podłogę, więc na płacz mi się zbierało, jak wchodziłam po nim do łazienki. Prośby, groźby, krzyki – nic nie dawało. W końcu postraszyłam go, że jego ciuchami wytrę to następnym razem. Nie uwierzył... wzięłam jego NAJLEPSZE dżinsy i wołając go pod jakimś pretekstem do łazienki, jak wchodził zaczęłam przedstawienie – wytarłam podłogę spodniami. Najpierw zdębiał, potem wydarł się na mnie i do końca dnia był obrażony

od następnego dnia podłoga wycierana była
Ja dziś robię ten placek - tzn M ściera

zaraz na śniadanko zrobię pastę jajeczną, któraś niedawno robiła i myślę o niej cały czas

dziś M w domku więc spędzimy trochę czasu razem, bo jak ciągiem pracuje na dwunastki to nie widuję go zbyt dużo.
Może zajedziemy do biedronki po te chusteczki i torbę. A ta torba to jest tylko do wózka czy jakieś inne zastosowanie ma? Bo jeśli tylko do wózka, to zazwyczaj z wózkami sprzedają torby. Czy ja coś poknociłam?
akaiah trzymaj się biedactwo.
Nonek powodzenia!