Hej dziewczynki!
Gusiak, cieszę się bardzo, że nareszcie do domku wracasz! Teraz dużo leż i odpoczywaj z Maleństwem

Co do teściów, to ja wolę się nie wypowiadać, ciągle dowiaduję się nowych rzeczy o sobie... ale postanowiłam, że mam ich w du***. Teściowa ma dzisiaj urodziny, wysłałam jej życzenia smsem i na facebooku i niech jej wystarczy, bo nie zadzwonię do Niej za to, jak miesza w rodzinie... Przykro mi, że to tak wyszło, najbardziej szkoda mi męża, bo to Jego rodzice i On za Nich się "wstydzi" (tak mówi)... Ciężko mi, gdy mój mąż się zamartwia, bo to On jest tym ciągłym optymistą w Naszym związku, nawet w ciężkich chwilach...
Wczoraj jednak był szczęśliwy (przez chwilę, bo jechał dziadka odwieźć do domu i spotkał teścia, który zdąrzyłGo porządnie wkur***) bo skończył robić z dziadkiem centralne, próba pozytywna, więc dziś idzie zapalić w piecu na drugim mieszkaniu, by wypróbować instalację i możemy zalewać dziury w podłodze po centralnym. Jestem bardzo szczęśliwa, bo u Milenki będzie można już malować i kłaść panele

Nareszcie czuję, że już jesteśmy coraz bliżej końca
Ale tak szczerze, to Wasze wsparcie dziewczynki mi pomogło jakoś trzymać się emocjonalnie, w sumie nie tylko mnie, ale i podtrzymywałam męża na duchu. DZIĘKUJĘ WAM Z CAAAŁEGO SERDUCHA! :*
Dziś zapowiada się fajny dzień, spędzony tylko z mężem
Aaa, zapomniałam powiedzieć, że zaczęłam pić mleko jak szalona

ostatni raz, nie licząc wczoraj, piłam mleko w 16 tygodniu ciąży

Potem przyszło obrzydzenie

I gdy dziś zajrzałam do lodówki i zauważyłam, że jest resztka mleka, to omało się nie popłakałam xD Ahh te hormony
